W epoce błyskawicznych decyzji w sieci, gdzie klikamy w atrakcyjne oferty i reagujemy na ulotne promocje, cyberprzestępcy znaleźli nowy sposób na żerowanie na naszej impulsywności. Tworzą reklamy, które wyglądają jak autentyczne, ale w rzeczywistości prowadzą prosto w pułapkę.

- Przestępcy wykorzystują wypróbowane mechanizmy reklamowe. Ich celem jest stworzenie wrażenia autentyczności, wzbudzenie emocji i wymuszenie szybkiej decyzji, zanim użytkownik zdąży zweryfikować źródło.
- Według danych CERT Polska, w 2025 roku oszustwa internetowe stanowiły aż 97% wszystkich zgłoszonych incydentów. Największy wzrost odnotowano w kategorii fałszywych inwestycji.
- PKO Bank Polski, w ramach kampanii „Rekłamy – reklamy, które kłamią”, prezentuje przykłady stosowanych przez oszustów technik i fałszywych ofert.
- Bank kładzie nacisk na połączenie technologii i edukacji w ochronie klientów. Systemy PKO Banku Polskiego wykrywają 98% prób ataków i blokują rocznie transakcje o wartości miliardów złotych.
Paradoksalnie, siła fałszywej okazji tkwi w braku czasu na refleksję. Ma ona wyglądać znajomo – może to być produkt znanej marki, obietnica szybkiego zysku, a nawet reklama z wizerunkiem rozpoznawalnej osoby. Kluczowe jest, aby oferta wydawała się prosta, a potencjalne ryzyko pozostawało w ukryciu do momentu, gdy podjęcie decyzji będzie nieodwracalne.
Cyberprzestępcy doskonale opanowali sztukę tworzenia scenariuszy, które grają na naszych emocjach – pośpiechu, ciekawości czy chęci zysku. W takich sytuacjach racjonalne myślenie nie znika, ale zostaje zepchnięte na dalszy plan, nie mając wystarczająco czasu na skuteczne zadziałanie.
Skala tego zjawiska jest zatrważająca. Według danych CERT Polska działającego w NASK, w ubiegłym roku odnotowano 260 783 incydenty cyberbezpieczeństwa, z czego aż 253 238 (97%) to oszustwa internetowe. Pokazuje to dramatyczny wzrost zagrożeń w cyfrowej przestrzeni.
Oszustwo zaczyna się od emocji
Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa podkreślają, że nawet zaawansowani użytkownicy sieci mogą stać się ofiarami manipulacji. Doświadczenie cyfrowe jest pomocne, ale nie zapewnia stuprocentowej ochrony. Oszuści celują w momenty, gdy podejmujemy decyzje pod wpływem silnych emocji.
Strach skutecznie działa, gdy komunikaty informują o blokadzie konta, nieopłaconej przesyłce czy podejrzanej transakcji. Nadzieję podsycają fałszywe inwestycje obiecujące wysokie zyski. Ciekawość budzą reklamy sugerujące sensacyjne odkrycia znanych osób lub instytucji. Wszystko to spina poczucie pilności, podkreślające ulotność okazji.
Podczas debaty „Rekłamy – reklamy, które kłamią” zorganizowanej przez PKO Bank Polski, jednym z kluczowych przesłań było stwierdzenie, że lepiej jest stracić potencjalną okazję, niż utracić swoje środki finansowe.
Rekłamy – reklamy, które kłamią | Debata na temat cyberbezpieczeństwa
Fałszywa reklama otwiera drzwi do oszustwa
W kontekście fałszywych inwestycji, reklama stanowi często jedynie pierwszy etap szerszego planu. Po kliknięciu, użytkownik trafia na stronę imitującą platformę inwestycyjną, gdzie następnie wypełnia formularz kontaktowy. Następuje kontakt z rzekomym konsultantem, który namawia do niewielkiej wpłaty początkowej. Kolejnym krokiem są spreparowane wykresy, fikcyjne salda i komunikaty o rzekomo pracujących pieniądzach.
CERT Polska wskazuje, że oszustwa inwestycyjne stanowiły jedną z najszybciej rosnących kategorii zagrożeń. W 2025 roku zarejestrowano blisko 100 tysięcy domen wykorzystywanych w fałszywych ofertach inwestycyjnych, co stanowiło ponad dwukrotny wzrost w porównaniu do poprzedniego roku. Przestępcy często posługiwali się wizerunkami znanych marek, mediów i osób publicznych.
Podobny mechanizm stosowany jest w przypadku fałszywych sklepów internetowych. Strony te często charakteryzują się atrakcyjną grafiką, profesjonalnym regulaminem, zdjęciami produktów i opiniami klientów. Kluczowym elementem jest jednak cena, która sugeruje konieczność natychmiastowego zakupu. W takim scenariuszu stawką są nie tylko pieniądze za nieistniejący produkt, ale także dane karty płatniczej czy dane logowania.

Kiedy reklama udaje zwykły internet
Współczesne oszustwa online stają się coraz trudniejsze do wykrycia, ponieważ doskonale imitują codzienne doświadczenia użytkowników. Reklamy produktów, promocje, powiadomienia czy opinie klientów – to wszystko sprawia, że fałszywa strona nie wydaje się już obcym elementem cyfrowego świata. Wystarczy, że dobrze podrobi fragment naszej cyfrowej rzeczywistości, w której często podejmujemy decyzje pod presją czasu.
Rozwój sztucznej inteligencji dodatkowo obniża koszty tworzenia takich cyfrowych pułapek. Generowanie fałszywych tekstów, komentarzy, grafik czy materiałów wideo jest dziś niezwykle szybkie, co pozwala na tworzenie oszustw coraz lepiej dopasowanych do indywidualnego odbiorcy. Reklama może sprawiać wrażenie, jakby była skierowana specjalnie do nas, wzmacniając poczucie wiarygodności.
Dlatego eksperci zalecają zachowanie zdrowej dozy sceptycyzmu. Szczególną ostrożność powinny wzbudzić oferty wyjątkowo korzystne, ograniczone czasowo i przedstawiane jako dostępne tylko dla wybranej grupy. Jeśli te elementy występują jednocześnie, warto przerwać proces, poświęcić chwilę na analizę, zweryfikować źródło, skonsultować się z kimś bliskim lub skontaktować z bankiem.
Bankowe systemy działają w tle, ale kluczowy jest pierwszy kontakt z człowiekiem
Banki inwestują ogromne środki w rozwój zaawansowanych systemów zabezpieczeń, odpowiadając na rosnącą skalę cyberataków. PKO Bank Polski informuje, że jego technologie wykrywają 98% prób ataków na środki klientów, a rocznie blokowane są podejrzane transakcje o wartości miliardów złotych. Wykorzystywane są analizy transakcji w czasie rzeczywistym, biometria behawioralna, monitoring urządzeń i zaawansowane systemy antyfraudowe.
Te technologiczne rozwiązania analizują nietypowe wzorce zachowań, identyfikują podejrzane operacje i umożliwiają szybką reakcję. Bankowy CERT skutecznie blokuje rocznie blisko 1000 fałszywych stron internetowych, a od początku działalności zablokował ich już niemal 18 tysięcy. Piotr Mazur, wiceprezes PKO Banku Polskiego, podczas wspomnianej debaty podkreślił, że liczba ataków będzie nadal rosła, między innymi dzięki temu, że sztuczna inteligencja drastycznie obniżyła koszty tworzenia oszustw. Określił cyberprzestępczość finansową jako jeden z najbardziej dochodowych „biznesów”, porównywalny skalą do handlu narkotykami, lecz obarczony mniejszym ryzykiem.

W tym kontekście, techniczne zabezpieczenia stanowią tylko część rozwiązania. Równie ważna jest rola człowieka, który potrafi zidentyfikować, że klient nie działa racjonalnie, lecz pod wpływem manipulacji. Pracownicy infolinii i placówek bankowych odgrywają kluczową rolę, często jako pierwsi kontaktując się z osobami pod wpływem oszustów, które mogły już usłyszeć od przestępców, że bank spróbuje zablokować ich „inwestycję”.
Pracownik banku staje się wtedy kluczową postacią, próbującą przerwać szkodliwy scenariusz. Jego zadaniem jest rozpoznanie oznak presji, spokojne wyjaśnienie ryzyka i przekonanie klienta, że zatrzymanie transakcji jest formą ochrony.
Edukacja bez piętnowania
W walce z fałszywymi reklamami niezwykle istotne jest unikanie stygmatyzacji ofiar. Poczucie wstydu działa na korzyść przestępców, opóźniając zgłoszenie sprawy. Im później klient skontaktuje się z bankiem, tym trudniej jest zatrzymać kolejne transakcje, ograniczyć straty czy zablokować dalsze działania oszustów.
Dlatego PKO Bank Polski prowadzi kampanię edukacyjną „Rekłamy – reklamy, które kłamią”. Kampania ta prezentuje mechanizmy działania fałszywych reklam w bezpiecznym środowisku. Użytkownik, który przypadkowo kliknie w potencjalnie oszukańczą reklamę, trafia na stronę edukacyjną z przykładami manipulacji, sygnałami ostrzegawczymi i wskazówkami dotyczącymi ochrony środków finansowych.
Na stronie kampanii bank szczegółowo opisuje ryzyka związane z fałszywymi inwestycjami, podszywaniem się pod znane marki, fikcyjnymi promocjami w sklepach internetowych oraz technikami wyłudzania danych. Głównym przesłaniem kampanii jest zasada: „Zatrzymaj się. Pomyśl. Sprawdź”.

Aplikacja zamiast ryzykownego skrótu
Jedną z fundamentalnych zasad bezpieczeństwa jest korzystanie z oficjalnej aplikacji mobilnej banku. Umożliwia ona pominięcie konieczności wpisywania adresu strony, co eliminuje ryzyko literówki, przekierowania na podmienioną domenę lub linku prowadzącego do fałszywego serwisu. Istotne są również zabezpieczenia biometryczne oraz uważne czytanie komunikatów autoryzacyjnych przed zatwierdzeniem operacji.
Sama obecność symbolu kłódki przy adresie strony internetowej nie jest już gwarancją bezpieczeństwa. Fałszywe witryny również mogą posiadać certyfikaty SSL i prezentować się profesjonalnie. Dlatego analiza całego kontekstu jest kluczowa.
W sytuacji jakichkolwiek podejrzeń o próbę oszustwa, kluczowy jest szybki kontakt z zaufaną instytucją. Bank dysponuje narzędziami umożliwiającymi reakcję na podejrzane transakcje i minimalizowanie dalszego ryzyka. Po rozwiązaniu problemu z bankiem, warto zgłosić incydent odpowiednim służbom oraz przekazać informacje o podejrzanej stronie do CERT Polska. Każde takie zgłoszenie może przyczynić się do zablokowania domeny i ochrony kolejnych użytkowników.
Najważniejsze dzieje się przed kliknięciem
Budowanie odporności cyfrowej nie polega na całkowitej utracie zaufania do internetu. Chodzi raczej o naukę rozpoznawania sytuacji, w których ktoś próbuje pozbawić nas czasu na refleksję. Kilka minut dodatkowej uwagi może okazać się znacznie ważniejsze niż najbardziej rozbudowany poradnik. W świecie, w którym cyberprzestępcy coraz lepiej rozumieją nasze emocje, podstawowym odruchem obronnym pozostaje zatrzymanie się i analiza.
Ten sam kierunek wzmacnia Odporni.info, projekt edukacyjny poświęcony codziennemu bezpieczeństwu cyfrowemu.
Wyniki Biznes Fakty:
- W 2025 roku oszustwa internetowe stanowiły 97% wszystkich zgłoszonych incydentów cyberbezpieczeństwa (CERT Polska).
- Fałszywe inwestycje odnotowały największy wzrost wśród typów oszustw internetowych w 2025 roku.
- PKO Bank Polski wykrywa 98% prób ataków na środki klientów i blokuje rocznie transakcje o wartości miliardów złotych.
- Bankowy CERT PKO BP blokuje rocznie blisko 1000 fałszywych stron internetowych.
- Sztuczna inteligencja znacząco obniża koszty tworzenia oszustw, czyniąc je bardziej dochodowymi dla przestępców.
Oryginał artykułu : businessinsider.com.pl
