Nikt chyba nie jest zdziwiony, że drony można kupić online. Wiele z tych urządzeń ma jednak potencjalne zastosowania wykraczające poza sferę hobbystyczną czy przemysłową. Niektóre z nich do złudzenia przypominają pociski manewrujące lub drony kamikadze, podobne do irańskiego Shahed. Drony są sprzedawane jako jednostki dostawcze, a nawet jako opryskiwacze do zwalczania szkodników. Co więcej, są one wyposażone w systemy naprowadzania wspomagane przez sztuczną inteligencję (AI), umożliwiające precyzyjne namierzanie ludzi, budynków, pojazdów i statków.

Drony kamikadze i pociski autonomiczne reklamowane jako „opryskiwacze do pestycydów”
Australijski portal ABC News (Australian Broadcasting Corporation) ujawnił niepokojącą sprzedaż dronów przeznaczonych do ataków samobójczych. Niektóre z nich łudząco przypominały irańskie drony kamikadze Shahed, inne posiadały cechy i wygląd pocisków manewrujących. Chiński gigant e-handlu Alibaba podjął działania, usuwając oferty i blokując konta sprzedawców przyłapanych na reklamowaniu takich produktów.
Drony były sprzedawane pod pozorem zastosowań komercyjnych. Dostawcy opisywali drony dalekiego zasięgu, wyposażone w charakterystyczne skrzydła typu Delta (konstrukcyjnie zbliżone do tych używanych przez Iran do ataków na kraje Zatoki Perskiej), jako jednostki dostawcze, „opryskiwacze pestycydami” lub sprzęt do „mapowania powietrznego”. Jednak dziennikarze ABC dogłębnie przeanalizowali katalogi produktowe uzyskane od tych samych sprzedawców za pośrednictwem platformy Alibaba. Te dokumenty jasno wskazywały, że drony są projektowane również do zadań bojowych.
Katalog otrzymany od jednego z chińskich dostawców zawierał dwa modele autonomicznych pocisków manewrujących, wyposażonych w kamery termowizyjne i systemy naprowadzania AI.
Zgodnie ze specyfikacją dostawcy, drony oferują autonomiczne namierzanie celów (ludzi, budynków, pojazdów, statków itp.) oraz autonomiczne uderzenie w cel. Ten sam dostawca oferuje te same drony na platformie Alibaba, opisując je jako sprzęt komercyjny przeznaczony do „mapowania powietrznego”.

Czytaj także w BUSINESS INSIDER
USA chcą tanie, ukraińskie drony. Mają chronić przed irańskimi dronami kamikaze
Drugi, mniejszy dron, został opisany w katalogu jako zdolny do przenoszenia głowicy o masie 2 kg na odległość do 100 km. Na platformie Alibaba sprzedawca oferował go jako sprzęt odpowiedni do „opryskiwania pestycydami”.

Inny dostawca z Chin przedstawił w swoim katalogu pięć rodzajów dronów samobójczych. Dwa z nich miały wymiary i parametry techniczne niemal identyczne jak irański jednorazowy dron uderzeniowy Shahed-136.

Niektórzy sprzedawcy otwarcie oferują sprzęt o przeznaczeniu wojskowym bezpośrednio na platformie Alibaba, a nie tylko w swoich katalogach.
Jeden ze sprzedawców oferuje gamę małych „dronów kamikadze”, podobnych do tych używanych do przechwytywania dronów w Ukrainie i w regionie Zatoki, a także drony do „powietrznego transportu”, przedstawione na zdjęciach z pociskami moździerzowymi.

Wiele ofert zawierało materiały wideo z testów dronów, a także zdjęcia z zakładów produkcyjnych.

Tego typu drony raczej nie są przypadkowymi zakupami. Według doniesień ABC, ceny dronów przypominających pociski manewrujące oscylowały w granicach 35 tys. dolarów (ok. 140 000 PLN), podczas gdy drony dostawcze osiągały ceny do 150 tys. dolarów (ok. 600 000 PLN).

Przeznaczenie
Chiny, będące głównym dostawcą ponad 70% światowych dronów komercyjnych, ograniczają eksport zaawansowanych komponentów do produkcji dronów, aby zapobiec ich wykorzystaniu do celów wojskowych. Oficjalnie utrzymują również politykę niestosowania sprzedaży broni ani sprzętu wojskowego do stref objętych konfliktem.
Jednak niektórzy dostawcy, którzy wypowiadali się dla ABC, sugerowali, że są w stanie obejść ograniczenia eksportowe, twierdząc, że sprzedawane przez nich drony, w tym potencjalne jednostki kamikadze, są przeznaczone wyłącznie do użytku hobbystycznego lub komercyjnego.

Jeden z dostawców, który otwarcie wyraził chęć sprzedaży na ukraiński i zachodni front, argumentował, że drony nie są uzbrojone, co uniemożliwia ich klasyfikację jako jednostek bojowych. Inny stwierdził: „To jak z samochodem – można go używać do codziennej pracy, ale można go też wykorzystać do celów wojskowych”. Trzeci sprzedawca zaznaczył, że nie uważa swoich produktów za broń, jednak ostateczna decyzja należy do klienta.
Oficjalne zasady a praktyka
W oficjalnym oświadczeniu Alibaba poinformowała, że kategorycznie zabrania sprzedaży broni wojskowej i natychmiast podjęła działania w celu usunięcia ofert niezgodnych z regulaminem, które należały do stron trzecich.
Niemniej jednak, na platformie wciąż można znaleźć drony o wątpliwym przeznaczeniu. Dziś, 25 marca 2026 roku, udało nam się szybko zlokalizować dostępny do kupienia taki dron w kategorii „handlowe”:

Według opisu na portalu Alibaba, dron dalekiego zasięgu posiada rozpiętość skrzydeł od 3,5 m (przednie) do 5,1 m (tylne) i długość do 2,9 m (z zainstalowanym napędem). Może operować na wysokości 5000 m i przenosić ładunek o masie do 45 kg z możliwością łatwej wymiany. Dodatkowo, dron wyposażony jest w funkcję automatycznego namierzania i blokady celu.
Cena tego drona wynosi około 35 tys. dolarów (ok. 140 000 PLN). Koszt wysyłki to jedyne 300 dolarów (ok. 1200 PLN), a dostawa do Polski jest możliwa już 28 kwietnia!

Nawet bezpośrednio na stronie portalu Alibaba zastosowanie tego drona zostało zilustrowane następującą grafiką:

Nie tylko drony
Na platformie Alibaba dostępne są również liczne komponenty do budowy dronów:

Można tam również znaleźć gogle FPV.


Uważni czytelnicy moich artykułów mogą już je rozpoznać – to właśnie te same gogle FPV używane przez ukraińskich żołnierzy do sterowania dronami przechwytującymi.


Zróżnicowane zastosowanie dronów
W odróżnieniu od broni palnej, czołgów czy samolotów bojowych, drony cechują się bardzo szerokim spektrum zastosowań. Wiele z nich można bowiem błyskawicznie i bezproblemowo przystosować z celów komercyjnych do działań bojowych.
W efekcie, drony dalekiego zasięgu mogą być legalnie sprzedawane do zastosowań hobbystycznych lub komercyjnych, takich jak logistyka i prace pomiarowe, mimo że posiadają zdolność do przenoszenia setek kilometrów i dostarczania głowicy bojowej.
To zacieranie się konwencjonalnych granic między sprzętem cywilnym a wojskowym utrudnia regulację oraz kontrolę nad sprzedażą i dystrybucją dronów jako potencjalnie niebezpiecznej broni.
Dziękujemy za lekturę. Zachęcamy do śledzenia najnowszych informacji na naszym profilu Google.
Wyniki Biznes Fakty:
- Chiny, jako globalny lider w produkcji dronów komercyjnych (ponad 70% światowej produkcji), wprowadzają ograniczenia w eksporcie zaawansowanych komponentów, aby zapobiec ich militarne wykorzystanie.
- Platforma Alibaba usuwa oferty sprzedaży dronów o charakterze wojskowym i zawiesza konta sprzedawców naruszających regulamin.
- Drony o wyglądzie pocisków manewrujących, wyposażone w systemy naprowadzania AI i kamery termowizyjne, są sprzedawane pod przykrywką zastosowań komercyjnych (np. „opryskiwacze pestycydami”, „mapowanie powietrzne”).
- Ceny dronów o potencjale bojowym wahają się od ok. 35 tys. USD (ok. 140 000 PLN) do 150 tys. USD (ok. 600 000 PLN), z możliwością dostawy w ciągu kilku tygodni.
- Zacieranie się granicy między dronami cywilnymi a wojskowymi utrudnia skuteczną regulację ich sprzedaży i dystrybucji.
- Technologie stosowane w dronach komercyjnych, takie jak zaawansowane systemy sterowania i nawigacji, mogą być łatwo adaptowane do celów militarnych.
Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : businessinsider.com.pl
