Manus przechodzi do Mety. Zuckerberg zyskuje potężny atut – czy go użyje?

Meta uiszcza ponad 2 mld USD za Manus. To innowacyjna firma, która rozwija sztuczną inteligencję nie tylko do konwersacji, lecz także do realizacji szerokiego spektrum działań od początku do końca. Spółka z Singapuru o chińskich fundamentach będzie nadal świadczyć usługi na dotychczasowych zasadach, jednakże jej technologie zostaną również włączone do aplikacji takich jak WhatsApp, Instagram czy Facebook. Mark Zuckerberg może wprowadzić spore perturbacje na rynku.

Dyrektor generalny Meta, Mark Zuckerberg, przemawia podczas wydarzenia w Biohub Imaging Institute w Redwood City, listopad 2025 r.
Dyrektor generalny Meta, Mark Zuckerberg, przemawia podczas wydarzenia w Biohub Imaging Institute w Redwood City, listopad 2025 r. | Foto: Jeff Chiu/Associated Press / East News
  • Meta przejmuje Manus za kwotę przekraczającą 2 mld dol., koncentrując się nie na kolejnym chatbotcie, lecz na autonomicznym agencie AI zdolnym do samodzielnego planowania i realizacji zadań
  • Manus dobiera narzędzia i dostarcza gotowe wyniki, zamiast jedynie generować odpowiedzi tekstowe
  • Dla Mety to przyspieszenie do monetyzacji AI, wzmocnienie pozycji w obszarze agentów oraz pozyskanie zespołu z wyjątkowym know-how
  • Integracja Manus z Instagramem, Facebookiem czy WhatsAppem może przenieść AI z trybu „rozmowy” w tryb „wykonaj to za mnie”
  • Dodatkowe informacje o biznesie znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl

Manus specjalizuje się w agentach AI o szerokim zastosowaniu. To oprogramowanie, które ma rozumieć zamierzenie, dzielić je na etapy, korzystać z narzędzi i dostarczać gotowy rezultat przy minimalnym zaangażowaniu użytkownika. Firma akcentuje odmienność w swoich komunikatach. Zamiast udzielać odpowiedzi krok po kroku jak typowy asystent konwersacyjny, agent Manusa ma „zaplanować i zrealizować” — sporządzić raport badawczy, przeanalizować dane, napisać kod, przeskanować CV, stworzyć stronę internetową czy przeprowadzić analizę akcji. Zakres możliwości jest olbrzymi.

Start-up powstał w marcu (dopiero dziewięć miesięcy temu) i przesuwał punkt ciężkości z Chin do Singapuru m.in. po to, by złagodzić efekty amerykańskich restrykcji względem chińskich firm AI. Manus funkcjonuje jako produkt subskrypcyjny i szybko zyskał impet. Według udostępnionych danych miał osiągnąć roczny poziom przychodów rzędu 125 mln USD, a w grudniu przekroczyć 100 mln USD przychodu cyklicznego (ARR). Zespół składa się z ok. 100 osób, przeważnie znajdujących się w Singapurze.

Dalsza część pod materiałem wideo:

AI pomoże zarządzać ludźmi? Prof. Dobrowolska o roli lidera w dobie rewolucji technologicznej

Co istotne, Manus nie tworzy własnego modelu AI od podstaw. Korzysta z modeli innych firm (w materiałach pojawiają się m.in. Anthropic i Alibaba), a jego atut ma tkwić w warstwie wykonawczej, tzw. orkiestracji, odporności na usterki, finalizowaniu długich zadań i dostarczaniu końcowych projektów.

Sprawdź też: Audiobooki coraz częściej górują nad wersjami drukowanymi. Preferujemy słuchanie od czytania

Dlaczego Meta nabywa Manus właśnie teraz

Meta od miesięcy inwestuje miliardy w AI. Spółka Zuckerberga zamierza ulepszać rekomendacje, rozwijać potężniejsze modele generatywne i zasilać kolejną generację sprzętu. Zakup Manusa wpisuje się w ten schemat, ponieważ przenosi rywalizację na inny poziom. Obok konkurencji o to, kto dysponuje lepszym modelem (Meta rozwija własne), firma miliardera będzie teraz konkurować również z usługami agentowymi o to, kto najtrafniej „odczytuje” intencje użytkowników i realizuje konkretne zadania.

W praktyce Meta nabywa trzy rzeczy jednocześnie.

Po pierwsze, gotowy produkt z wpływami i bazą użytkowników. W okresie, gdy inwestorzy obserwują gigantyczne nakłady na AI i pytają o monetyzację, Manus jawi się jako uproszczenie do biznesowego dowodu, że to się sprzedaje.

Po drugie, pozycję w najbardziej obiecującym segmencie: agentach AI, które wykonują złożone zadania. To obszar szybko się zapełnia – obok platform i dostawców modeli wkraczają także narzędzia typu Copilot czy rozwiązania agentowe w oprogramowaniu dla firm. Meta otwarcie komunikuje, że pragnie ten segment umocnić na swoją korzyść.

Dalsza część pod materiałem wideo:

Agenci AI – automatyzacja zadań

I po trzecie, zespół i know-how. CEO Manus, Xiao Hong (znany również jako „Red”), ma raportować do COO Mety, Javiera Olivana, a Chief AI Officer Mety Alexandr Wang publicznie witał zespół po stronie Mety. To sygnał, że chodzi nie tylko o technologię do podłączenia, ale o kompetencje do budowania agentów jako kluczowej warstwy produktu i platform Mety.

Równocześnie w tle są aspekty geopolityczne i regulacyjne. Meta podkreśla, że po transakcji nie będzie żadnych dalszych chińskich udziałów w Manusie, a firma ma zakończyć usługi i operacje w Chinach. Wcześniej pojawiały się kontrowersje dotyczące finansowania Manus przez amerykański sektor venture capital przy powiązaniach z Chinami, więc odcięcie tego wątku jest dla Mety sposobem na minimalizację ryzyka.

Zobacz też: Agent AI zrobi wszystko za nas. Nowa wersja internetu nie będzie tworzona dla ludzi

Co to może oznaczać dla Instagrama, Facebooka i WhatsAppa

Jeśli Meta faktycznie zaimplementuje Manusa w swoje aplikacje, zmieni się natura tego, czym ma być AI w mediach społecznościowych. Obecnie Meta AI jest powszechnie dostępny w usługach firmy jako narzędzie do konwersacji i prostych sugestii. Manus wprowadza coś innego — AI, które ma funkcjonować jak wykonawca zadań w tle, przez dłuższy czas, z dostępem do narzędzi, iteracjami i ostatecznym rezultatem.

W Manus możemy np. zaznaczyć element na zdjęciu i poprosić, aby zastąpić go innym — wystarczy sam opis, resztą zajmie się AI
W Manus możemy np. zaznaczyć element na zdjęciu i poprosić, aby zastąpić go innym — wystarczy sam opis, resztą zajmie się AI | Manus

W Instagramie i Facebooku taka warstwa agentowa w naturalny sposób odnosi się do tworzenia treści i reklam. Manus był opisywany jako system, który potrafi przejść od researchu i pomysłu do gotowego materiału, a nawet konstruować strony czy aplikacje. W środowisku Mety to może przekształcić się w bardziej autonomiczne przygotowywanie kampanii, od propozycji kreacji graficznej, poprzez dobór formatów, po generowanie wariantów i raportowanie wyników w Meta Business Suite. Z punktu widzenia małych firm — grupy, którą Meta masowo obsługuje — agent mógłby połączyć w jedną sekwencję to, co teraz wykonuje się osobno. Czyli plan na content, odpowiedzi na wiadomości, ustawienia reklam i podsumowania efektywności. Zazwyczaj takie zadania wykonują agencje marketingowe albo zapracowani przedsiębiorcy, którzy niekoniecznie mają na to czas.

W WhatsAppie potencjał jest bardziej operacyjny. W grę wchodzą: obsługa klienta, porządkowanie i automatyzowanie rozmów, przygotowywanie odpowiedzi, gromadzenie informacji do zleceń, a nawet realizowanie czynności po stronie firmy na podstawie rozmowy. Jeśli agent ma faktycznie finalizować zadania, WhatsApp może stać się nie tylko kanałem kontaktu, ale interfejsem do wykonywania pracy — szczególnie dla biznesów, które i tak prowadzą sprzedaż i wsparcie w komunikatorze.

Czytaj też: W co inwestować w 2026 r. Dziesięć spółek z potencjałem wzrostu [GIEŁDA]

Dla przeciętnych użytkowników kierunek jest prosty. Prawdopodobnie będzie mniej „porozmawiajmy o tym”, a więcej „po prostu zrób to za mnie” w ramach aplikacji mediów społecznościowych. Planowanie, porównywanie ofert, przygotowanie treści, organizowanie zakupów czy organizacja wydarzeń mogą przechodzić z trybu manualnego w półautomatyczny, a Meta, posiadając ogromny ruch i dane o zachowaniach, może ten tryb wykonawczy wbudować tam, gdzie użytkownik przebywa.

To jednak wywołuje też oczywiste trudności. Agent, który pracuje w tle, wymaga głębszej integracji i dostępu do kontekstu. To zawsze rodzi pytania o prywatność, bezpieczeństwo i kontrolę nad tym, co AI robi w imieniu użytkownika lub firmy. Meta zapowiada rozwój i integrację, ale o tym, jak dokładnie będzie wyglądał nadzór, uprawnienia i przejrzystość działań agentów dopiero się przekonamy.

Autor: Grzegorz Kubera, dziennikarz Business Insider Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *