Nowe przepisy UE o bateriach: Odkryj, co naprawdę się zmienia

Oto przepisany i przetłumaczony tekst w języku polskim, z uwzględnieniem wskazówek:

Przyszłe smartfony, które trafią na rynek Unii Europejskiej, będą musiały posiadać baterie, których wymiana będzie znacznie prostsza. Nie należy jednak spodziewać się powrotu ery, w której flagowe modele jak najnowsze iPhone’y czy topowe Samsungi będzie można rozebrać niczym klasyczne telefony marki Nokia. Te czasy definitywnie minęły.

Nowe przepisy UE o bateriach: Odkryj, co naprawdę się zmienia 2

Pamiętacie złote lata, gdy wymiana baterii w telefonach, a później w pierwszych smartfonach, zajmowała dosłownie kilkanaście sekund, sprowadzała się do zdjęcia tylnej klapki? Unia Europejska, już od lutego przyszłego roku, wprowadzi nowe regulacje prawne, które będą wymuszać łatwiejszą wymianę akumulatorów. To jednak w żadnym wypadku nie oznacza, że urządzenia z łatwo demontowalnymi panelami tylnymi powrócą do łask. Jest ku temu szereg uzasadnionych argumentów technicznych i rynkowych.

Od lutego 2027: smartfony z nowym obowiązkiem. Łatwiejsza wymiana baterii staje się faktem

O konieczności wprowadzenia obowiązku dotyczącego łatwej wymiany baterii dowiedzieliśmy się w zasadzie już prawie trzy lata temu, w połowie 2023 roku. Od tamtego czasu Unia Europejska skutecznie wdrożyła szereg innych, równie istotnych zobowiązań. Przykładem może być obowiązkowe stosowanie portu USB-C we wszystkich nowych smartfonach (co mocno dotknęło giganta z Cupertino, Apple) czy też wymóg stosowania baterii o żywotności sięgającej co najmniej 1000 cykli ładowania.

Teraz, gdy data 18 lutego 2027 roku zbliża się wielkimi krokami, temat ten powraca niczym przysłowiowy bumerang, ponownie budząc spore zainteresowanie w sieci i mediach społecznościowych. Wielu entuzjastów technologicznych sugeruje, że producenci sprzętu powrócą do projektów z tradycyjną, odczepianą klapką, umożliwiającą błyskawiczną wymianę ogniwa. Inni z kolei przewidują masowy wzrost domowych napraw telefonów. Rzeczywistość okazuje się jednak nieco inna od tych wyobrażeń.

Przepisy Unii Europejskiej nie precyzują bowiem wymogu stosowania baterii typu „hotswap”, czyli takich, które można wymienić kilkoma prostymi ruchami. Zamiast tego, w oficjalnych dokumentach posłużono się sformułowaniem, które zakłada możliwość wymiany akumulatora bez konieczności używania specjalistycznych narzędzi lub aplikacji energii cieplnej. Pod tym zapisem kryją się najprawdopodobniej rozwiązania dedykowane wyspecjalizowanym serwisom. W kontekście energii cieplnej, mowa tu przede wszystkim o użyciu nagrzewnicy, niezbędnej do rozpuszczenia kleju, który scala tylny panel z konstrukcją urządzenia.

Narzędzia takie jak standardowe śrubokręty z końcówką Torx, powszechnie dostępne w każdym sklepie z narzędziami, nie będą uznawane za specjalistyczne. Jednakże, niestandardowe wkrętaki, opatentowane i stosowane przez konkretnych producentów, jak na przykład Apple – już tak. Przepisy UE dopuszczają również możliwość stosowania konstrukcji wymagających specjalistycznych narzędzi, pod warunkiem, że narzędzia te będą udostępniane bezpłatnie przez producenta.

Akumulator przenośny należy uznać za możliwy do wyjęcia przez użytkownika końcowego, jeżeli można go wyjąć przy użyciu powszechnie dostępnych narzędzi i bez konieczności korzystania ze specjalistycznych narzędzi, chyba że są one udostępniane bezpłatnie lub do jego demontażu potrzebne są zastrzeżone narzędzia, energia cieplna lub rozpuszczalniki – czytamy w rozporządzeniu UE 2023/1542.

Przepisy zmieniają rynek smartfonów, ale nie tak, jak można by się spodziewać

Nowe regulacje prawne obejmują również szereg wyłączeń. Okazuje się, że jeśli smartfony będą spełniać ściśle określone warunki techniczne, wciąż będą mogły wymagać do naprawy specjalistycznych narzędzi lub zastosowania energii cieplnej. Kluczowe znaczenie ma tu spełnienie normy szczelności IP67 oraz zagwarantowanie wytrzymałości akumulatora na poziomie minimum 1000 pełnych cykli ładowania, po których baterii nadal przysługuje co najmniej 80 proc. oryginalnej pojemności.

Producenci, importerzy lub upoważnieni przedstawiciele mogą przekazać baterię lub baterie, o których mowa w lit. i) lit. a), wyłącznie profesjonalnym warsztatom naprawczym, jeżeli producenci, importerzy lub upoważnieni przedstawiciele zapewnią spełnienie następujących wymagań:

a) po 500 cyklach pełnego ładowania akumulator w stanie pełnego naładowania ma pozostałą pojemność wynoszącą co najmniej 83% pojemności znamionowej;

b) wytrzymałość akumulatora w cyklach osiąga minimum 1000 pełnych cykli ładowania, a po 1000 pełnych cyklach ładowania akumulator w stanie pełnego naładowania ma pozostałą pojemność wynoszącą co najmniej 80% pojemności znamionowej;

(c) urządzenie spełnia normę IP67

– rozporządzenie UE 2023/1670.

W rzeczywistości, już obecne modele smartfonów, takie jak przyszłe generacje Galaxy S czy iPhone’ów (np. Galaxy S26, iPhone 17), w większości spełniają te rygorystyczne warunki. Oznacza to, że w świetle nowych przepisów, producenci mają faktycznie wybór: albo zagwarantować wydłużoną żywotność baterii i wysoką odporność na kurz i wodę, albo zezwolić na prostszą, samodzielną naprawę smartfona. Prawda jest jednak taka, że to drugie rozwiązanie jest dla nich skrajnie nieopłacalne pod kątem biznesowym.

W praktyce oznacza to, że użytkownicy nie będą mogli samodzielnie reperować swoich smartfonów w domowym zaciszu. Nie będzie również możliwości wymiany baterii na zasadzie „plug and play”, niczym w starych Nokiach. Niemniej jednak, nowe przepisy wymuszą na producentach stosowanie znacznie lepszych jakościowo ogniw w swoich urządzeniach mobilnych.

Wyniki Biznes Fakty: Nowe przepisy UE dotyczące wymiany baterii w smartfonach od 2027 roku nie doprowadzą do powrotu łatwo demontowalnych konstrukcji jak w starych telefonach. Producenci będą raczej wybierać opcję zapewnienia wydłużonej żywotności baterii (min. 1000 cykli ładowania z zachowaniem 80% pojemności) oraz odporności na kurz i wodę (IP67). Takie podejście jest dla nich bardziej opłacalne, minimalizując koszty związane z potencjalnymi naprawami gwarancyjnymi i serwisowymi, a także pozwala utrzymać wyższe ceny urządzeń. Oznacza to, że samodzielne naprawy domowe pozostaną ograniczone, a użytkownicy będą nadal korzystać z usług autoryzowanych serwisów lub wymieniać całe urządzenia. Trendem w branży mobilnej w 2026 roku i kolejnych latach pozostaje integracja podzespołów i tworzenie coraz bardziej odpornych na czynniki zewnętrzne urządzeń.

Informacje przygotowane na podstawie materiałów : spidersweb.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *