Jasne, oto przepisany i przetłumaczony na język polski artykuł, zgodnie z podanymi wytycznymi:
Dwóch naukowców z prestiżowego Massachusetts Institute of Technology (MIT) twierdzi, że udało im się rozszyfrować technologię rosyjskiej „cudownej broni”, którą NATO określiło mianem „Skyfall”.
Kiedy prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił w 2018 roku projekt pocisku manewrującego 9M730 Burewistnik o napędzie i uzbrojeniu jądrowym, pojawiło się wiele spekulacji na temat jego możliwości.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Wejście do piekielnego pieca. Tak Amerykanie tworzą pociski dla Ukrainy
Rosyjska technologia rozszyfrowana?
Władimir Putin mówił o praktycznie nieograniczonym zasięgu, który – jak deklarował – pozwoliłby mu na ominięcie amerykańskiej obrony powietrznej poprzez tworzenie nowych tras podejścia. Obecnie dwaj badacze z renomowanego Massachusetts Institute of Technology (MIT) rzekomo rozszyfrowali tę technologię i alarmują o jej potencjalnym zagrożeniu.
Siedem lat po ogłoszeniu premiery rosyjskiej „cudownej broni”, znanej NATO jako „Skyfall”, Kreml poinformował o udanym locie pocisku manewrującego w październiku 2025 roku. Według szefa Sztabu Generalnego Walerija Wasiljewicza Gierasimowa, 21 października 2025 roku pocisk pokonał dystans około 14 tysięcy kilometrów w ciągu 15 godzin. Takie osiągi są nieosiągalne dla pocisku manewrującego napędzanego konwencjonalnym silnikiem odrzutowym.
Jak rosyjskim inżynierom rakietowym udaje się zmieścić w środku kompletny reaktor jądrowy, wraz z osłonami? Naukowcy z MIT uważają, że znaleźli mrożącą krew w żyłach odpowiedź. W nowej analizie doszli do wniosku, że Burewistnik jest najprawdopodobniej napędzany tzw. silnikiem jądrowym o bezpośrednim cyklu.
Mówiąc prościej: rakieta działa na zasadzie silnika odrzutowego – z tą różnicą, że zamiast tradycyjnego paliwa, ciepło z reaktora jądrowego ogrzewa powietrze wlotowe do turbiny. Izolacja i systemy chłodzenia są w tym przypadku całkowicie zbędne.
Niewiele wiadomo o rzeczywistych parametrach Burewistnika. Wykorzystując nagrania wideo i zdjęcia satelitarne, naukowcy z MIT zrekonstruowali rakietę o długości około 9,5 metra i rozpiętości skrzydeł około 5,6 metra. Według ich obliczeń, prawdopodobnie porusza się ona z dużą prędkością poddźwiękową – podobną do konwencjonalnych pocisków manewrujących.
Do lotu przelotowego wystarczyłby reaktor o mocy cieplnej około 4,3 megawata, ale podczas wznoszenia lub manewrów unikowych zapotrzebowanie na moc mogłoby wzrosnąć do ponad 15 megawatów. Prawdziwa siła systemu leży zatem nie w jego prędkości, ale w wytrzymałości. W przeciwieństwie do konwencjonalnych pocisków manewrujących, Burewistnik nie byłby ograniczony paliwem pokładowym i teoretycznie mógłby pozostawać w powietrzu przez wiele godzin, a nawet dni, zanim głowica jądrowa trafi w cel.
Radioaktywność przedostaje się do atmosfery
Eksperci uważają tę konstrukcję za całkowicie nieodpowiedzialną. W takim otwartym systemie powietrze przepływa bezpośrednio przez rdzeń reaktora jądrowego lub tuż obok niego. W przeciwieństwie do systemu zamkniętego, żaden wymiennik ciepła nie oddziela reaktora od przepływu powietrza.
Sprężarka tłoczy powietrze przez maleńkie, słomkowate kanaliki w rdzeniu reaktora, gdzie jest ono podgrzewane w wyniku reakcji jądrowych i rozprężane, zanim ostatecznie wydostanie się z tyłu silnika. W rezultacie podczas lotu powstają izotopy radioaktywne, które wraz ze spalinami są uwalniane bezpośrednio do atmosfery.
Naukowcy z MIT szacują, że nawet normalna eksploatacja tego typu broni generowałaby znaczne ilości tzw. produktów aktywacji. Do tego dochodzi ryzyko wycieku radioaktywnych produktów rozszczepienia z samego reaktora. Autorzy analizy opisują wyraźnie mierzalną sygnaturę radioaktywną wzdłuż toru lotu. Wreszcie, w miejscu docelowym, pocisk spowodowałby znaczące skażenie radioaktywne środowiska, chyba że jest już wyposażony w głowicę jądrową.
Zupełnie nowe problemy
Pomysł nie jest nowy. Już w latach 50. XX wieku Stany Zjednoczone realizowały podobną koncepcję w ramach ściśle tajnego „Projektu Pluton”. Jego celem było opracowanie pocisku manewrującego o napędzie jądrowym i praktycznie nieograniczonym zasięgu. Chociaż program odniósł techniczny sukces w testach z tzw. silnikiem strumieniowym, ostatecznie został zarzucony. System napędowy stale uwalniałby materiały radioaktywne wzdłuż toru lotu i był uważany za mało uzasadniony, nawet przez strategów zimnej wojny.
Gdyby analiza MIT była trafna, Rosja byłaby pierwszym krajem na świecie, który opracowałby pocisk manewrujący, którego napęd opierałby się zasadniczo na latającym, otwartym reaktorze jądrowym. „Latający reaktor bez obudowy” – konkluduje analiza – stwarza zupełnie nowe problemy środowiskowe oraz te związane z bezpieczeństwem. Największe zagrożenie wynika z testów, katastrof i tzw. operacji odzyskiwania.
Katastrofa w Njonoksie w 2019 roku, w której zginęło pięciu naukowców Rosatomu i która doprowadziła do podwyższenia poziomu promieniowania, mogła być przedsmakiem tych zagrożeń. Wielu ekspertów i amerykańskich agencji wywiadowczych uważa, że był to nieudany test lub próba odzyskania wcześniej rozbitego prototypu Skyfall. Podczas incydentu doszło do eksplozji reaktora lub elementu napędu jądrowego.
Niniejszy artykuł powstał na potrzeby centrum kompetencji ekonomicznych WELT i Business Insider Germany.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
**Wyniki Biznes Fakty:**
- Rozszyfrowanie technologii rosyjskiego pocisku manewrującego Burewistnik (NATO: Skyfall) przez naukowców MIT.
- Pocisk najprawdopodobniej wykorzystuje silnik jądrowy o bezpośrednim cyklu, działający jak otwarty reaktor jądrowy.
- Szacowane osiągi pocisku: ok. 14 000 km zasięgu w 15 godzin, co jest nieosiągalne dla konwencjonalnych silników odrzutowych.
- Potencjalne zagrożenia obejmują uwalnianie radioaktywnych produktów aktywacji i rozszczepienia do atmosfery podczas lotu.
- Historyczny precedens: amerykański „Projekt Pluton” z lat 50. XX wieku zakładał podobną koncepcję napędu jądrowego, ale został zarzucony ze względów bezpieczeństwa i środowiskowych.
- Katastrofa w Njonoksie (2019) może być powiązana z testami lub próbami odzyskania prototypu Skyfall.
- Rozwój tego typu technologii stwarza nowe, poważne wyzwania w zakresie bezpieczeństwa i ochrony środowiska, szczególnie podczas testów, awarii i operacji odzyskiwania.
Oryginał artykułu : businessinsider.com.pl
