Jasne, oto przepisany i przetłumaczony artykuł po polsku, z uwzględnieniem wskazówek:
Marzec pokazał, że najwięksi gracze na rynku nowych technologii chcą trzymać w garści jak najwięcej jego elementów. Ten trend pogłębia trwający niedobór chipów — i mimo rekordowych inwestycji w fabryki, ta luka nie zniknie szybko.
Półprzewodnik Technologiczny to nasz comiesięczny raport, w którym omawiamy najważniejsze doniesienia z rynku zaawansowanych technologii, które w 2026 roku będą wpływać na niemal wszystkie branże światowego handlu.
Najważniejsza zmiana nie polega na tym, że „wszyscy chcą więcej mocy”, tylko że coraz więcej firm chce mieć kontrolę nad tym, jak ta moc jest budowana, kupowana i wykorzystywana. Marzec dołożył do tego kilka kolejnych klocków: rośnie znaczenie elementów infrastruktury, które jeszcze niedawno traktowano jak tło, a dziś potrafią ustawić tempo całej branży — od sposobu przesyłu danych w serwerowniach po rolę klasycznych procesorów i pamięci. W tle widać też twardszą logikę rynku: priorytetyzację dostaw, długie umowy i „rezerwowanie przyszłości”, które wypycha mniejszych graczy na margines i zmienia spór o technologię w spór o dostęp.
W środku podsumowujemy i analizujemy najważniejsze wydarzenia marca: co naprawdę zmieniło się po największych ogłoszeniach miesiąca, gdzie płynie kapitał i które fragmenty łańcucha dostaw zaczynają dyktować warunki. Pokazujemy też, kto w tym układzie przyspiesza, komu rośnie ryzyko i jakie mogą być skutki dla cen, dostępności oraz globalnego układu sił w kolejnych kwartałach.
„Woodstock AI”

Zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem technologicznym marca była organizowana przez Nvidię konferencja GTC. Świat w skupieniu słucha wtedy, co ze sceny powie Jensen Huang na temat przyszłości Nvidii, a w związku z tym także przyszłości całego rynku AI.
Od strony produktowej kluczowe były dwa ogłoszenia, nierozerwalnie związane z dwoma nowymi trendami rynkowymi: systemy Groq LPX i systemy Vera CPU. Pierwszy pokazuje, jak ważna w ostatnich miesiącach stała się szybka i efektywna inferencja, której rosnące znaczenie wynika z popularności agentów AI. Nvidia, widząc początki tego trendu, zamiast wiele miesięcy projektować własny wyspecjalizowany chip, wolała wydać 20 mld dolarów (około 80 000 PLN w 2026 r.) i zintegrować ze swoimi rozwiązaniami akcelerator opracowany przez firmę Groq — co ważne, produkowany w fabrykach Samsunga, a nie TSMC — aby jak najszybciej wypuścić na rynek produkt, którego zaczynają szukać klienci. Systemy Groq LPX mają być tworzone z myślą o najbardziej wymagających użytkownikach z najgrubszymi portfelami, którzy obecnie płacą 150 dolarów (około 600 PLN w 2026 r.) lub więcej za milion tokenów uzyskanych od OpenAI lub Anthropic. Wiele wskazuje na to, że Nvidia w tej high-endowej części rynku na razie nie będzie miała konkurencji.
Natomiast system Vera CPU pokazuje, jak ważne ponownie stały się klasyczne procesory, skoro firma zajmująca się historycznie tworzeniem GPU postanowiła stworzyć własne wyspecjalizowane CPU i pakować je do dużych systemów. To także pokłosie rosnącej popularności agentów AI, którzy o wiele częściej wymagają ingerencji klasycznych rdzeni obliczeniowych, co zupełnie zmienia dotychczasowe proporcje rdzeni CPU do GPU w fabrykach AI. Między innymi to dlatego AMD i Intel już zapowiadają niedobory i wzrost cen swoich procesorów.
Nvidia z kolejnymi inwestycjami w lasery i światłowody

Rozwój algorytmów sztucznej inteligencji i obsługujących je akceleratorów sprawia, że bardzo szybko rośnie ilość danych przesyłanych między chipami i zawierającymi je systemami. Już wiadomo, że w związku z tym w kolejnych częściach tego łańcucha komunikacyjnego miedź będzie trzeba zastępować światłowodami i jeśli to ma działać, to światłowody będzie trzeba umieszczać coraz bliżej chipów. Dlatego tak zwana fotonika krzemowa to obecnie jeden z najgorętszych tematów technologicznych i inwestorzy pilnie obserwują, co się dzieje na tym rynku.
A Nvidia inwestuje. Na początku marca po 2 mld dolarów (około 8 000 000 PLN w 2026 r.) w firmy Coherent i Lumentum. Natomiast pod koniec miesiąca Nvidia wyłożyła kolejne 2 mld dolarów (około 8 000 000 PLN w 2026 r.) dla firmy Marvell — formalnie miało to związek z wykorzystaniem przez tę firmę technologii NVLink Nvidii, ale Marvell pod koniec roku przejął startup Celestial AI, czyli jeden z trzech najważniejszych startupów pracujących nad fotoniką krzemową. Widać więc, że Nvidia szykuje się do światłowodowej rewolucji i z wyprzedzeniem stymuluje rynek, aby mógł dostarczyć niezbędne technologie i komponenty do kolejnych generacji jej systemów. Jest to też klasyczny przykład strategii firmy Jensena Huanga, która ciągle próbuje zapewnić sobie priorytetowy dostęp do kluczowych rozwiązań i w ten sposób znajdować kolejne sposoby trzymania konkurencji na dystans.
Arm zaczyna robić i sprzedawać własne procesory

Arm to jedna z najważniejszych firm technologicznych świata, której własność intelektualna jest fundamentem chipów montowanych w smartfonach, komputerach przenośnych, serwerach i wielu innych urządzeniach. Z biegiem czasu firma ta wydłużała listę oferowanych przez siebie licencji, poczynając od zestawu instrukcji ARM, na bazie którego na przykład Apple może tworzyć własne procesory, przez gotowe implementacje tego zestawu instrukcji w postaci rdzeni Arm Cortex i Neoverse, po licencje na projekty całych bloków chipów. W marcu firma ta powiadomiła jednak, że będzie sprzedawać nie tylko licencje, ale też gotowe procesory serwerowe o nazwie Arm AGI.
Z finansowego punktu widzenia, przynajmniej na razie, jest to krok bardzo sensowny, który docelowo może znacznie zwiększyć przychody — zwłaszcza w czasie trwającego boomu na procesory serwerowe do obsługi agentów AI. Jej dalekosiężne konsekwencje są jednak trudne do przewidzenia, bo Arm stało się właśnie konkurencją dla własnych klientów. Co prawda szef Arm, Rene Haas, twierdzi, że klienci prosili Arm o gotowe chipy, ale z pewnością nie wszyscy z nich są zadowoleni z zaistniałej sytuacji.
Z tą historią jest związany jeszcze jeden ciekawy paradoks. Zapowiedziane procesory są implementacją zaprojektowanych przez Arm rdzeni Neoverse V3. Z powodu sankcji firma ta nie może sprzedawać licencji na nie chińskim podmiotom. Jednak może sprzedawać do Chin gotowe procesory i w Państwie Środka raczej nie zabraknie na nie chętnych — o ile Arm będzie w stanie wyprodukować wystarczająco dużo tych układów, co w obecnych warunkach nie jest oczywiste, bo chętnych na wykorzystanie linii produkcyjnych TSMC również nie brakuje.
Meta wyjawia ambitne plany związane z rozwojem własnej serii akceleratorów AI

Największym pierwszym nabywcą nowych procesorów Arm będzie Meta, która w przeciwieństwie do Amazona, Google’a, Microsoftu i Nvidii (jeszcze) nie ma własnych chipów tego typu. Natomiast w marcu ogłosiła ambitne plany związane z wdrażaniem w swoich serwerowniach własnych akceleratorów AI z serii MTIA. W ciągu dwóch lat mają powstać aż cztery ich generacje i są to chipy niejako uszyte na miarę pod obsługę algorytmów Mety.
W praktyce oznacza to, że każdy z czwórki największych hiperskalerów — Amazon, Google, Microsoft i teraz Meta — rozwija i wdraża własną serię akceleratorów AI w celu optymalizacji kosztów inferencji i zmniejszenia uzależnienia od Nvidii. Ogłoszenie firmy Marka Zuckerberga przychodzi miesiąc po ogłoszeniu współpracy z AMD, która mogła być odbierana jako sygnał, że Meta, zamiast tworzyć własne duże chipy, postawi na zmodyfikowane akceleratory z rodziny Instinct. Okazuje się jednak, że właścicielom największych sieci społecznościowych zależy na maksymalnej krzemowej dywersyfikacji.
Największym zwycięzcą jest tu Broadcom, który jest współtwórcą nie tylko serii MTIA, ale też TPU Google’a i Maia Microsoftu, a według doniesień medialnych pracuje nad projektem akceleratora dla OpenAI.
Fabryki Intela w coraz lepszej sytuacji

W ubiegłym roku dużo mówiło się o niepewnej przyszłości fabryk Intela. W marcu wydarzyły się jednak dwie rzeczy, które coraz mocniej wskazują na to, że są one postrzegane jako jeden z filarów firmy.
Na początku marca Intel ogłosił, że Frank Yeary w maju przestanie być prezesem zarządu, a jego miejsce zajmie Craig H Barratt. Frank Yeary w najbardziej turbulentnym dla firmy okresie był zwolennikiem oddzielenia od Intela fabryk i według doniesień mediów aktywnie szukał na nie nabywców. Jego następca na wstępie powiedział, że będzie przewodził działaniom mającym na celu między innymi rozwój amerykańskiej produkcji chipów. Jest to też kolejna w ciągu ostatnich miesięcy sytuacja, w której z zarządu tej spółki znika osoba ze świata finansów, a na jej miejsce wchodzi ktoś z dużą wiedzą o technologii.
Równolegle odbyła się konferencja, na której CFO Intela, David Zinsner, opowiadał o rosnącym zainteresowaniu usługami fabryk firmy zajmującymi się zaawansowanym pakowaniem chipów i o tym, że partnerzy są zainteresowani wykorzystaniem procesu technologicznego klasy 1,8 nm Intela do produkcji projektowanych przez siebie układów. Możliwe jest, że w przyszłości uda się pobrać więcej informacji na temat tej technologii w dedykowanej aplikacji lub w sekcji ustawień na stronie firmy.
Rok temu akcje Intela spadły poniżej 20 dolarów (około 80 PLN w 2026 r.). Obecnie kosztują ponad 50 dolarów (około 200 PLN w 2026 r.).
Huawei daje nam wgląd w stan chińskiej produkcji półprzewodników

Huawei zaprezentowało akceleratory Atlas 350 oparte na chipie o nazwie Ascend 950PR i chwaliło się przy tym wydajnością blisko trzy razy większą od konkurencyjnych akceleratorów Nvidii. Te produkty dały nam unikalny wgląd w stan chińskiej produkcji półprzewodników. W skrócie sprzęt ten od strony architektury, zarówno wewnętrznej, jak i systemowej, jest bardzo nowoczesny i wpisuje się w najnowsze trendy. Jest jednak mocno ograniczany możliwościami chińskich fabryk, przez co pod pewnymi względami jest on 5-6 lat za tym, co oferują najnowsze produkty Nvidii.
SK hynix planuje wydać ponad 8 mld dol. na nowe maszyny do produkcji chipów

24 marca zarząd SK hynix ogłosił, że wyda blisko 12 bilionów wonów, czyli około 8,1 mld dolarów (około 32 400 000 PLN w 2026 r.), na nowe maszyny do litografii EUV ASML, które mają zostać dostarczone w ciągu dwóch lat. Zostaną one wykorzystane do produkcji najnowszych generacji pamięci.
Jest to dobra informacja przede wszystkim dla ASML, ale też dla całego rynku pamięci. Świat elektroniki zmaga się z bezprecedensowym niedoborem pamięci, wynikającym z rekordowych inwestycji w centra danych, ale też z rosnącego znaczenia pamięci HBM dla akceleratorów AI, która na każdy bit danych zużywa 3–4 razy więcej powierzchni krzemowych wafli niż klasyczna pamięć RAM. Tak duże inwestycje w nowy sprzęt i kolejne informacje o agresywnej ekspansji nie tylko SK hynix, ale też Samsunga i Microna, dają nadzieję, że sytuacja prędzej czy później się ustabilizuje. Niestety, na ten moment i tak trzeba będzie poczekać zapewne około dwóch lat.
Elon Musk z projektem z pogranicza wizjonerstwa i science fiction

Elon Musk widzi, że największym gardłem spowalniającym rozwój infrastruktury obliczeniowej jest niedobór chipów. Choć TSMC, Samsung, wspomniany przed chwilą SK hynix itp. realizują rekordowe inwestycje, przez długi czas globalna produkcja chipów i tak będzie zbyt mała, aby była w stanie zaspokoić ambicje wszystkich klientów. Elon Musk postanowił wziąć sprawy we własne ręce i zapowiedział projekt o nazwie Terafab. Ma się on zacząć od jednej zintegrowanej fabryki zajmującej się logiką, pamięcią, pakowaniem, a nawet produkcją masek wykorzystywanych w litografii. Docelowo, według marzeń Elona Muska, projekt ten ma być w stanie produkować 1 TW mocy obliczeniowej rocznie — i znaczna część z niej miałaby trafiać do orbitalnych centrów danych. Szybkie szacunki wskazują, że realizacja tych marzeń wymagałaby, aby rakiety Starship startowały z Ziemi co 10 minut i kosztowałaby jakieś 5 bilionów dolarów (około 20 biliardów PLN w 2026 r.).
Na razie firmy Muska mają inny problem na głowie, czyli bardzo ograniczoną pulę osób, które znają się na produkcji chipów. W związku z tym prowadzą intensywną rekrutację, która zapewne często będzie oznaczała próby podebrania talentów takim firmom jak TSMC, Samsung, IBM czy Intel. Mam nadzieję, że wkrótce uda się pobrać więcej informacji na temat rekrutacji i postępów projektu na stronie firmy, a także sprawdzić to w ich aplikacji.
**Wyniki Biznes Fakty:** * Globalny niedobór chipów nadal kształtuje rynek, pomimo rekordowych inwestycji w produkcję. * Firmy dążą do większej kontroli nad całym łańcuchem dostaw półprzewodników, od produkcji po wykorzystanie. * Nvidia inwestuje strategicznie w akceleratory AI (Groq LPX), procesory CPU (Vera CPU) oraz infrastrukturę światłowodową (Coherent, Lumentum, Marvell), wzmacniając swoją pozycję na rynku AI. * Arm wchodzi na rynek jako producent gotowych procesorów (Arm AGI), co stanowi potencjalną zmianę w krajobrazie konkurencji. * Meta przyspiesza rozwój własnych akceleratorów AI (MTIA), zwiększając dywersyfikację technologiczną wśród hiperskalerów i napędzając popyt na rozwiązania Broadcom. * Intel widziany jest jako kluczowy gracz w produkcji chipów, ze zmianami w zarządzie i rosnącym zainteresowaniem jego zaawansowanymi procesami produkcyjnymi. * Chińska produkcja półprzewodników, reprezentowana przez Huawei, choć technologicznie zaawansowana w architekturze, jest ograniczona przez możliwości fabryk. * SK hynix planuje znaczące inwestycje (8,1 mld USD) w nowoczesne maszyny EUV, co jest pozytywnym sygnałem dla rynku pamięci i przyspiesza produkcję HBM. * Projekt Terafab Elona Muska, choć ambitny i kosztowny (5 bln USD), pokazuje potencjalne przyszłe kierunki rozwoju ekstremalnej mocy obliczeniowej i logistyki kosmicznej. * W 2026 roku można spodziewać się dalszych dynamicznych zmian, wzrostu cen niektórych komponentów (np. procesorów AMD i Intel) oraz walki o dostęp do kluczowych technologii i zasobów produkcyjnych.
Źródło wiadomości : businessinsider.com.pl
