Nowe, przystępne cenowo urządzenia Apple mają na celu zwiększenie dostępności ekosystemu. Sprawdziłam, ile dziś kosztuje kompletny zestaw iPhone’a, Maca, iPada i akcesoriów. Finalny rachunek pozytywnie mnie zaskoczył.
Ten tydzień upływa nam pod znakiem premier nowych urządzeń Apple. Choć publiczność pozostała niewzruszona po prezentacji iPadów i MacBooków z nowymi czipami, to ożywiła się na wieść o nowym iPhonie 17e oraz MacBooku Neo. O ile pierwszy wywołał mieszane uczucia i naszym zdaniem jego zakup nie jest zbyt opłacalny, o tyle drugi wzbudził pozytywne emocje i nadzieję na otwarcie drzwi dla osób, które chcą posiadać pełny ekosystem Apple bez rujnowania swojego budżetu.
Ale czy to możliwe? Sprawdziłam, ile dziś kosztuje najtańszy zestaw urządzeń Apple.
Apple dla każdego urządzenia – niezależnie od tego, czy mówimy o iPhonie, iPadzie czy Apple Watchu – oferuje kilka wariantów: standardowe, budżetowe (e, SE, Neo), lekkie, ale nieco droższe (Air) oraz najdroższe, dla wymagających użytkowników (Pro, Ultra). Jeśli w przypływie ekscytacji (lub zwrotu podatku) zdecydowałbyś się dziś na zakup całego ekosystemu Apple w najtańszych (i najnowszych) wariantach, cennik w sklepie Apple prezentuje się następująco:
- iPhone 17e – 2999 zł
- MacBook Neo (256 GB) – 2999 zł
- iPad 11. generacji (128 GB/Wi-Fi) – 1699 zł (poza oficjalnym sklepem Apple około 1529 zł)
- Apple Watch SE 3 (40 mm/GPS) – 1099 zł (poza oficjalnym sklepem Apple około 1049 zł)
- AirPods 4 (bez ANC) – 599 zł (poza oficjalnym sklepem Apple około 530 zł)
Oznacza to, że w budżetowym, lecz najnowszym pod względem daty produkcji scenariuszu, zakup całego ekosystemu Apple wyniesie dziś 9395 zł. Jeśli chcesz zaoszczędzić na zakupach i skorzystać z ofert poza oficjalnym sklepem Apple, cena spadnie do minimum 9106 zł.
Z kolei jeśli jesteś łowcą promocji i/lub poszukiwaczem okazji na rynku wtórnym, możesz podzielić się finalną sumą w komentarzu. Sugeruję jednak, że dałoby się zejść w okolice 8000 zł.
Niemniej, trzymając się kwoty 9395 zł, która nie jest mała, niezależnie od tego, czy jesteś przeciętnym użytkownikiem, czy ambitnym programistą pracującym na dwa etaty. Pozostaje jednak kluczowe pytanie: jak bardzo premiera budżetowego iPhone’a i budżetowego MacBooka wpłynęła na próg wejścia do ekosystemu Apple?
Tyle kosztowałoby Cię wejście w ekosystem tuż przed premierą iPhone’a 16e.
Sprawdziłam to, cofając się o ponad rok, do ostatniego dnia przed premierą zeszłorocznego iPhone’a 16e, czyli do 18 lutego 2025 roku. Wówczas lista najtańszych urządzeń oficjalnie sprzedawanych przez Apple była inna. Skłaniając się ku taniej opcji iPhone’a, wybralibyśmy podstawowego iPhone’a 15 (przepraszam, ale nie mam serca nikomu polecać ówcześnie prawie trzyletniego SE 3). Najtańszym dostępnym wówczas MacBookiem był MacBook Air z Apple M2. Najtańszym iPadem był iPad 10. generacji. Akcesoriami dla oszczędnych były natomiast Apple Watch SE 2 i AirPods 4. Ich ceny prezentowały się następująco:
- iPhone 15 128 GB – 3499 zł (na promocji można było znaleźć za 2999 zł)
- MacBook Air M2 256 GB – 4999 zł (na promocji można było znaleźć za 3999 zł)
- iPad 10. generacji (64 GB/Wi-Fi) – 1699 zł (na promocji można było znaleźć za 1399 zł)
- Apple Watch SE 2 (40 mm/GPS) – 1199 zł (na promocji można było znaleźć za 899 zł)
- AirPods 4 (bez ANC) – 649 zł (poza oficjalnym sklepem Apple około 600 zł, z możliwością spadku do 530 zł)
Tak więc, próbując złożyć cały ekosystem Apple na krótko przed premierą iPhone’a 16e, ale i za minimalną kwotę, zapłacilibyśmy 12045 zł. Zakładając, że plan zrodził się w Twojej głowie w okolicach listopada-grudnia 2024 roku i byłbyś otwarty na zakupy poza oficjalnym sklepem Apple, cały ekosystem można by złożyć za 9826 zł – czyli nadal ponad 400 zł więcej niż dziś. Oczywiście nadal pole do popisu mają entuzjaści przeglądania OLX, Vinted, Allegro Lokalnie i Facebooka, którzy prawdopodobnie znajdą zestaw znacznie taniej.
Niemniej, z tego porównania wyłania się całkiem ciekawy obraz współczesnego, budżetowego ekosystemu Apple. Przede wszystkim, niezależnie od tego, jak bardzo Apple stara się promować ideę „taniego” iPhone’a i Maca, zawsze te dwa urządzenia będą najdroższe. iPhone 16e i 17e właściwie nic nie zmieniły dla całościowego kosztu sprzętu Apple, ponieważ podstawowego iPhone’a poprzedniej generacji zawsze można znaleźć w podobnej cenie. Różnicę robi natomiast MacBook Neo, który przewyższa nie tylko najtańsze (i promocyjne) modele Air, ale prawdopodobnie stanowi wyzwanie dla całej obecnej oferty używanych MacBooków.
Wszystko to, w świetle trwającego „RAMageddonu”, sprawia, że rok 2026 wydaje się najlepszym momentem, aby w pełni wejść w ekosystem Apple. A przynajmniej, według mojej oceny, najtańszym.
Więcej na temat sprzętu Apple:
- Monitor Apple nie dogaduje się ze starszym sprzętem. To lepsza decyzja, niż myślisz
- MacBook Neo mnie uspokoił. iPadOS nie zastąpi macOS-a
- Oferta iPhone’ów to bałagan. Apple miał być prosty, a staje się Androidem
Zdjęcie główne: Ya.kubovskiy / Shutterstock
Wyniki Biznes Fakty:
- Wprowadzenie nowych, tańszych modeli iPhone’a i MacBooka obniżyło próg wejścia do ekosystemu Apple.
- Pełny zestaw najtańszych urządzeń Apple (iPhone 17e, MacBook Neo, iPad 11 gen., Apple Watch SE 3, AirPods 4) kosztuje obecnie 9395 zł.
- Zakupy poza oficjalnym sklepem Apple mogą obniżyć koszt zestawu do około 9106 zł.
- Rok 2025 (przed premierą iPhone 16e) wymagał wydatku około 12045 zł za analogiczny, budżetowy zestaw.
- Największy wpływ na cenę wejścia w ekosystem Apple nadal mają iPhone i MacBook.
- Nowy MacBook Neo stanowi znaczącą obniżkę cenową w porównaniu do poprzednich modeli MacBook Air, nawet tych promocyjnych.
- Rynek wtórny oferuje potencjalnie jeszcze niższe ceny zakupu całego ekosystemu, z szacunkami w okolicach 8000 zł.
Informacje przygotowane na podstawie materiałów : spidersweb.pl
