Polscy użytkownicy sieci coraz sprawniej odróżniają prawdę od fałszu w cyfrowym gąszczu informacji. Mimo rosnącej świadomości, napotykają na mur obojętności, próbując skutecznie walczyć z plagą fake newsów. Zatrważające dane z raportu NASK[15, 16] ujawniają, jak wiele zgłoszeń dotyczących dezinformacji pozostaje ignorowanych przez gigantów technologicznych.
Obywatele Rzeczypospolitej Polskiej nie przechodzą obojętnie obok fałszywych doniesień dotyczących wojny, zdrowia czy procesów wyborczych. Niestety, obojętne pozostają wobec nich potęgi technologiczne, które wykazują zainteresowanie marginalną liczbą zgłoszeń. Tak wynika z najnowszego raportu Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK. Najbardziej restrykcyjnym gigantem wydaje się być TikTok, który reaguje na aż 70% zgłoszeń. Z kolei najbardziej opieszała jest Meta, odrzucając na Facebooku co drugie zgłoszenie bez dogłębnej weryfikacji. W przypadku Instagrama i Threads sytuacja jest jeszcze bardziej niepokojąca.
Fałszywe wiadomości zgłaszane do platform społecznościowych w Polsce – dziesiątki tysięcy rocznie
Zgodnie z raportem, w roku 2025 administracja platform społecznościowych otrzymała łącznie 46 511 zgłoszeń dotyczących materiałów uznanych za dezinformację lub treści naruszające regulaminy serwisów. Analiza obejmuje zarówno zgłoszenia z bieżącego monitoringu prowadzonego przez analityków NASK, jak i te pochodzące od obywateli, instytucji czy służb. Dane wskazują, że platformy zdecydowały się na usunięcie jedynie 12% zgłoszonych treści, co przekłada się na 5572 materiały. W 68% przypadków zastosowano różnorodne formy moderacji, które nie zawsze oznaczają fizyczne usunięcie wpisu, a często ograniczają się do oznaczenia materiału lub dodania informacji kontekstowej. Jednocześnie, aż 20% zgłoszeń zostało odrzuconych lub pozostało bez żadnej reakcji.
Autorzy raportu podkreślają, że problemem jest nie tylko liczba odrzuconych zgłoszeń, ale również brak przejrzystości w procesie ich rozpatrywania. Platformy zazwyczaj nie informują o czasie obsługi zgłoszeń, nie podają szczegółowych powodów odrzucenia, a podobne przypadki mogą być oceniane w sposób diametralnie różny przez moderatorów. W praktyce oznacza to, że analitycy muszą śledzić każdy przypadek indywidualnie i wielokrotnie ponawiać zgłoszenia, jeśli nie zaobserwują żadnej reakcji.
Wspólny rynek, skrajnie różne reakcje
Raport ukazuje również znaczące dysproporcje w podejściu poszczególnych platform do zgłaszanych materiałów. Wśród analizowanych serwisów, najbardziej zdecydowane działania podjął TikTok, który usunął około 70% zgłoszonych treści. W przypadku Facebooka usunięto 40% materiałów, ale jednocześnie odrzucono połowę zgłoszeń. Jeszcze gorsza sytuacja ma miejsce na innych platformach należących do Mety. Instagram odrzucił ponad 71% zgłoszeń, a Threads ponad 91%, reagując jedynie w nielicznych przypadkach. Bardzo wysoki odsetek odrzuconych zgłoszeń odnotowano również w usługach Google – YouTube i Google Ads, gdzie odrzucono ponad 91% materiałów przekazanych przez analityków NASK.
Istnieją także platformy, które w praktyce w ogóle nie reagują na zgłoszenia instytucjonalne. Telegram, LinkedIn, Discord i Bluesky odrzuciły wszystkie przesłane materiały, mimo stosunkowo niewielkiej liczby zgłoszeń dotyczących tych serwisów. Zdaniem autorów raportu, pokazuje to, że skuteczność walki z dezinformacją w znacznym stopniu zależy od polityki konkretnej firmy technologicznej oraz dostępnych kanałów kontaktu z zespołami moderującymi.
Giganci technologiczni ignorują polskie wybory
Raport przedstawia również konkretne przykłady dezinformacji, które mimo zgłoszeń, przez długi czas pozostawały dostępne w przestrzeni internetowej. Jednym z nich była fala fałszywych informacji pojawiających się w trakcie kampanii przed wyborami prezydenckimi w Polsce w 2025 roku. W pierwszym kwartale roku zgłoszono 168 materiałów sugerujących m.in. ingerencję zagranicznych państw w proces wyborczy lub rozpowszechniających narrację o możliwym unieważnieniu wyborów. Zdecydowana większość tych zgłoszeń została odrzucona, a treści pozostały dostępne dla użytkowników.
Podobna sytuacja miała miejsce po incydencie z rosyjskimi dronami, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną we wrześniu 2025 roku. W sieci zaczęły wówczas krążyć wpisy sugerujące, że w Polsce rozpoczęła się wojna lub że polskie wojsko przygotowuje się do agresji na sąsiednie państwa. Mimo zgłoszeń, wielu takich materiałów nie usunięto, a część platform ograniczyła się jedynie do dodania niejasnych oznaczeń wskazujących, że publikowane zdjęcia lub informacje są „wyświetlane bez kontekstu”.
Analitycy NASK zaobserwowali również zorganizowane działania dezinformacyjne prowadzone w sieci. W drugiej połowie 2025 roku wykryto między innymi sieci botów działające w ramach operacji określanych jako Overload i Undercut. Pierwsza z nich polegała na masowym publikowaniu fałszywych informacji, które miały odwracać uwagę instytucji od innych działań prowadzonych przez wrogie podmioty. Druga koncentrowała się na rozpowszechnianiu narracji przedstawiających pomoc dla Ukrainy jako działanie sprzeczne z interesem Polski. W części przypadków platformy usuwały konta powiązane z tymi operacjami, jednak często następowało to dopiero po czasie, gdy publikowane treści zdążyły już dotrzeć do szerokiego grona odbiorców.
Autorzy raportu podkreślają, że choć liczba zgłoszeń stale rośnie, walka z dezinformacją w mediach społecznościowych pozostaje w dużej mierze zależna od decyzji samych platform technologicznych. Brak jednolitych standardów moderacji i ograniczona transparentność sprawiają, że nawet materiały uznane za szkodliwe mogą przez długi czas pozostawać dostępne w sieci i wpływać na debatę publiczną.
**Może zainteresować cię także:**
- YouTube dla elit. Zapłać, by móc komentować[21]
- Internet w kieszeni to za mało. Potężny i ukryty problem wykluczenia cyfrowego
- Polacy bez litości dla mediów społecznościowych. Chcą zakazów, które wpłyną na aplikacje mobilne
Zdjęcie główne: Bai_graphy / Shutterstock
Wyniki Biznes Fakty:
- W 2025 roku do administracji platform społecznościowych wpłynęło ponad 46,5 tys. zgłoszeń dotyczących dezinformacji.
- Tylko 12% zgłoszonych treści zostało usuniętych, podczas gdy 20% odrzucono lub zignorowano.
- TikTok jako jedyny usunął około 70% zgłoszonych materiałów, podczas gdy Meta na Facebooku odrzuciła 50% zgłoszeń.
- Platformy takie jak Telegram, LinkedIn, Discord i Bluesky odrzuciły 100% zgłoszeń.
- Dezinformacja była szczególnie widoczna podczas kampanii wyborczej w 2025 r. oraz po incydencie z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez drony.
- Skuteczność walki z fake newsami zależy w dużej mierze od wewnętrznej polityki firm technologicznych i transparentności ich procesów moderacji.
Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : spidersweb.pl
