Jednym z palących problemów współczesności jest perspektywa odcięcia od sieci, a co za tym idzie, od dostępu do środków finansowych. Rządy od lat sugerują przechowywanie gotówki na wypadek nieprzewidzianych sytuacji kryzysowych. Tymczasem dwa kraje bałtyckie postanowiły podjąć innowacyjne kroki, wprowadzając system płatności kartą działający offline, co gwarantuje obywatelom stały dostęp do ich funduszy. Kiedy tego typu rozwiązanie trafi do Polski?
Od kilku lat pojawiają się sugestie, by w domu gromadzić gotówkę, albowiem w sytuacji kryzysowej płatności kartą mogą okazać się niemożliwe. Do 2022 roku tego typu ostrzeżenia były często traktowane jako przesadzone. Jednakże, dynamiczna sytuacja geopolityczna sprawiła, że widmo konfliktu zbrojnego, zarówno w wymiarze konwencjonalnym, jak i cyfrowym, stało się namacalnie realne. Polska, podobnie jak pozostałe kraje bałtyckie, znajduje się w regionie wzmożonego zainteresowania ze strony potencjalnie wrogich państw. Dlatego też, posiadanie podstawowej wiedzy z zakresu bezpieczeństwa staje się kluczowe. Jednakże, to nie rozwiązuje fundamentalnego problemu – jak dokonywać płatności za niezbędne dobra w trakcie kryzysu?
Można argumentować, że rozwiązaniem jest posiadanie przy sobie gotówki. Lecz to nie jest idealna strategia. W okresach kryzysowych często obserwuje się wzrost przestępczości, gdzie sprawcy wykorzystują trudną sytuację innych. Istnieje ryzyko utraty wszystkich zgromadzonych środków w wyniku kradzieży. Ponadto, przechowywanie dużych ilości gotówki jest niepraktyczne ze względu na jej objętość. Tutaj z nowym, innowacyjnym rozwiązaniem wychodzą kraje bałtyckie, które zaprojektowały system umożliwiający dokonywanie płatności kartą, nawet w przypadku braku dostępu do sieci internetowej.
Płatności kartą offline – właściwa reakcja na realne zagrożenia
Wspólna inicjatywa Finlandii, Szwecji, Norwegii, Danii i Estonii wprowadza możliwość dokonywania płatności kartą w trybie offline. Władze tych krajów wskazują na znaczący wzrost ryzyka poważnych zakłóceń w komunikacji, uszkodzeń infrastruktury krytycznej oraz aktów sabotażu. Rządy tych państw zrozumiały, że uczestniczą w wojnie hybrydowej, która może skutkować przerwaniem ciągłości usług płatniczych, a te są absolutnie kluczowe. W Finlandii, zaledwie około 10% obywateli używa gotówki jako głównego środka płatniczego. W pozostałych krajach tworzących ten nowoczesny sojusz sytuacja jest podobna, co podkreśla potrzebę wprowadzenia zmian.
System płatności offline będzie wymagał zastosowania specjalnych terminali szyfrujących, które będą przechowywać dane o transakcjach do momentu przywrócenia łączności z siecią. Istnieją pewne ograniczenia. Fizyczne karty płatnicze umożliwią realizację płatności offline w kluczowych punktach sprzedaży, takich jak apteki, sklepy spożywcze i stacje benzynowe. Nie będą one jednak działać w sklepach z elektroniką czy w lokalach gastronomicznych. Priorytetyzacja jest kluczowa. To właśnie w tych wskazanych miejscach płatności mają funkcjonować bez natychmiastowej autoryzacji online. Dotychczas, w przypadku braku połączenia, byliśmy zmuszeni opuścić sklep bez zakupionych produktów, chyba że posiadaliśmy przy sobie gotówkę. Banki zakładają, że potencjalna awaria systemu łączności może potrwać maksymalnie tydzień, dlatego w początkowej fazie terminale będą zapisywać dane transakcyjne z tego okresu.
To nie jest zupełna nowość
Płatności offline są już stosowane na pokładach samolotów. Terminal akceptuje transakcję, a jej autoryzacja następuje po wylądowaniu samolotu. Dlaczego to rozwiązanie nie jest powszechnie dostępne? Głównie ze względu na kwestie technologiczne związane z terminalami, koszty wdrożenia oraz bieżące potrzeby użytkowników. W codziennym życiu, kiedy jesteśmy stale połączeni z internetem, płatności są realizowane błyskawicznie, a terminale nie muszą przechowywać danych autoryzacyjnych. Wszystko dzieje się w ułamku sekundy. Dopiero niedawne wydarzenia kryzysowe pokazały, że istnieje realna potrzeba powszechnego wprowadzenia tego typu rozwiązań.
A Polska? W naszym kraju panuje cisza w tej kwestii, co jest dla mnie zaskakujące. Ze względu na nasze położenie geograficzne, powinniśmy aktywnie poszukiwać wszelkich metod łagodzenia skutków potencjalnych kryzysów, w tym tych dotyczących systemu płatności. Mam jednak przeczucie, że w Polsce będzie jak zwykle – problem zostanie podjęty dopiero w momencie wystąpienia paraliżu systemu.
Zdjęcie główne: nevodka / Shutterstock
Wyniki Biznes Fakty:
- Rozwój technologii płatności offline jest odpowiedzią na rosnące zagrożenia hybrydowe i awarie infrastruktury krytycznej.
- Kraje bałtyckie, wdrażając tę innowację, podnoszą poziom bezpieczeństwa finansowego swoich obywateli.
- Potencjalne zastosowanie technologii offline w Polsce mogłoby znacząco zwiększyć odporność systemu płatniczego na zakłócenia.
- Narzędzie to może stać się standardem w branży fintech w perspektywie 2026 roku, szczególnie w kontekście cyfryzacji usług.
- Rozwiązanie to może obniżyć koszty obsługi transakcji w sytuacjach awaryjnych, minimalizując straty dla przedsiębiorców.
- Możliwość pobrania szczegółowych informacji o działaniu systemu będzie dostępna w dedykowanej aplikacji mobilnej.
- Użytkownicy będą mogli dostosować ustawienia prywatności i bezpieczeństwa płatności offline.
Informacje przygotowane na podstawie materiałów : spidersweb.pl
