Renault Captur w wersji hybrydowej Esprit Alpine to najpotężniejszy wariant tego modelu, jaki stworzono do poruszania się po mieście – jest ekonomiczny, komfortowy, ale i pojemny. Sporadycznie może również spełniać rolę rodzinnego crossovera. Czyżby idealny pojazd? Nie w pełni. Posiada również niedociągnięcia. Tylko czy są one znaczące?
Renault Captur ma już za sobą kilkanaście lat obecności na rynku, gdyż pierwszy crossover pod tą nazwą pojawił się w 2013 roku. Obecnie wytwarzana jest druga generacja, a jednym z jej wariantów jest hybryda. Co ważniejsze, to silna wersja, która oddaje do użytku aż 160 KM. Dość dużo jak na pojazd miejski. A z mocą w parze idzie również pociągający wygląd.

Renault Captur – godny uwagi
Muszę coś przyznać: ostatnio Renault wytwarza naprawdę bardzo estetyczne samochody. W tym również SUV-y, takie jak chociażby Rafale o niezwykle dynamicznej linii. Jednak mały Captur wcale nie jest gorszy pod względem atrakcyjności od tego znacznie droższego modelu. Posiada wyrazistą linię nadwozia i ogólnie sylwetkę, która nasuwa skojarzenia z autami sportowymi. Pomimo że jest podniesiony, jak przystało na crossovera miejskiego.
Dodatkowe walory to efektowna osłona chłodnicy z logo marki oraz srebrne detale wkomponowane w zderzaki. To cecha wersji Alpine, czyli oznaczonej logo sportowej dywizji francuskiej marki. Podsumowując, w tym wariancie Captur prezentuje się bardzo korzystnie, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że posiada w sobie pewien pierwiastek z aut sportowych.

A we wnętrzu? Również nie jest źle. Mamy deskę rozdzielczą pokrytą materiałem, dzięki czemu zamaskowano część elementów wykonanych z twardego plastiku. To wyraźnie podnosi poczucie komfortu. Na środku deski rozdzielczej znajduje się oczywiście charakterystyczny dla większości modeli Renault pionowo umieszczony ekran, w Capturze o przekątnej 10,4 cala. Zaletą jest to, że Francuzi korzystają z systemu bazującego na usługach Google, dzięki czemu mamy do dyspozycji dobrą nawigację tej firmy, nie ma też problemu z połączeniem pokładowych multimediów ze smartfonem z Androidem. I kolejna zaleta: poniżej ekranu znalazło się miejsce na fizyczne przełączniki do obsługi podstawowych funkcji klimatyzacji.

Renault Captur – czy to samochód dla rodziny?
Z przodu w crossoverze Renault siedzi się bardzo komfortowo. Fotele mają szeroki zakres regulacji, są pokryte ekologiczną skórą, a miejscami miłym w dotyku materiałem. Miejsca jest pod dostatkiem, nawet jeśli ktoś mierzy sporo ponad 180 cm. Gorzej jest z tyłu, co jednak jest zrozumiałe w samochodzie tej klasy. Osoby wysokie mogą narzekać na ilość miejsca z tyłu, ale nad głowami przestrzeni jest sporo. W końcu Captur to auto o dużej wysokości. Dwójka dzieci na pewno będzie mogła w nim podróżować w wygodnych warunkach.


A przestrzeń bagażowa? To wprawdzie miejski crossover, ale z przemyślanymi rozwiązaniami. W standardzie mamy bagażnik o objętości 422 litrów, lecz jeśli przesuniemy tylną kanapę do przodu to – kosztem przestrzeni dla pasażerów – powiększymy bagażnik do 616 litrów. To świetny wynik, choć przy takim ustawieniu nikt nie będzie wygodnie siedział na tylnej kanapie.

Podczas rodzinnych wypadów idealnie sprawdzi się również napęd testowanego modelu. Przypomnijmy: w wersji E-Tech 160, co oznacza pełną hybrydę, ale bez możliwości ładowania z gniazdka, czyli tylko z niewielkim akumulatorem. Do dyspozycji mamy łącznie 158 KM, a zapewnia je silnik benzynowy (bez turbosprężarki!) 1.8 o mocy 109 KM, silnik elektryczny o mocy 50 KM oraz 20-konny rozrusznik-generator. Całość łączy skomplikowana skrzynia Multi-mode, która zarządza tym, jak cały napęd ze sobą współdziała.

Z punktu widzenia kierowcy robi to doskonale, ponieważ Captur jeździ gładko, przyspiesza całkiem żwawo (8,9 s do 100 km/h), a zużycie paliwa jest bardzo niskie. W mieście realne jest osiągnięcie wyniku na poziomie 5 l/100 km, lecz z perspektywy rodzinnych wyjazdów istotniejsze jest zużycie paliwa na trasie. I tutaj również nie jest źle, jak na auto o mocy 160 KM, ponieważ przy 120 km/h zużyjemy około 7 l/100 km, a na autostradzie o litr więcej.

Renault Captur – czy warto go nabyć?
Renault Captur to jeden z najciekawszych miejskich crossoverów, więc na pewno warto go wziąć pod uwagę. Oprócz tego, ze względu na duży bagażnik i dość przestronną kabinę sprawdzi się również jako auto rodzinne. O ile nie zabieramy ze sobą ogromnej ilości bagażu. Wadą, przynajmniej przypadku hybrydy o mocy 158 KM, jest dość wysoka cena – to minimum 123 tys. zł. W zamian otrzymujemy całkiem dobre wyposażenie, nawet w porównaniu z konkurencją.


