Czy Donald Trump zmieni handel? Pierwsza taka sytuacja od ponad 115 lat

„Średnie cło na towary importowane do USA wyniesie około 22,5 proc. i będzie najwyższe od 115 lat, przekraczając poziomy z czasów I i II wojny światowej” – podkreślają eksperci PKO BP. Analitycy są jednomyślni: nowe cła wprowadzone przez Donalda Trumpa okazały się wyższe, niż wcześniej oczekiwano. Jednak decyzja administracji mogłaby dać Europie przewagę w postaci tańszych towarów z Chin, które nie byłyby już eksportowane do Stanów Zjednoczonych.

9bc84124202ba69facff96c98a1ceb59, Biznes Fakty Cła Donalda Trumpa obejmą różnorodne towary / Mario Tama/Getty Images/AFP / AFP

Prezydent USA podpisał w środę rozporządzenie wykonawcze nakładające „wzajemne cła” wynoszące co najmniej 10 procent na towary importowane z zagranicy. W przypadku Unii Europejskiej wskaźnik ten wyniesie 20 proc., w przypadku Japonii – 24 proc., w przypadku Indii – 26 proc., a w przypadku Korei Południowej – 27 proc. W przypadku Chin jest to 34 proc., co oznacza, że cło na produkty z tego kraju wzrośnie do 54 proc., gdyż nowa stawka celna zostanie dodana do wcześniej ustalonych ceł.

Czy USA są gotowe do negocjacji taryf?

Zdaniem analityka eToro, Pawła Majtkowskiego, poziom ten znacząco przekracza wcześniejsze zapowiedzi i oczekiwania ekspertów, którzy liczyli na wprowadzenie bądź to ogólnych ceł, bądź działań odwetowych. Co więcej, jak zauważył, obydwa podejścia stosowano równocześnie. „Tak wysokie stopy procentowe oznaczają zdecydowane odejście od paradygmatu wolnego handlu , który od dawna stanowi podstawę światowego wzrostu gospodarczego” – powiedział analityk.

Uważa jednak, że zarówno poprzednie działania Donalda Trumpa, jak i wstępne oświadczenia, w tym te wygłoszone przez Sekretarza Handlu Scotta Bessenta, wskazują, że Stany Zjednoczone są gotowe do negocjacji. Minister zaapelował do innych krajów, aby nie spieszyły się z podejmowaniem działań odwetowych i nie wprowadzały ceł odwetowych. „Biorąc pod uwagę złożoną strukturę globalnych stosunków handlowych, to właśnie te dwustronne negocjacje mogą doprowadzić do nowej umowy handlowej w dłuższej perspektywie. Jednak to, jak będzie ona wyglądać, pozostaje tajemnicą” – zauważył analityk eToro. Dodał również, że wysokość stawek celnych ustalana jest w oparciu o dość prosty wzór: stosunek nadwyżki handlowej danego kraju w stosunku do Stanów Zjednoczonych do jego całkowitego eksportu do Stanów Zjednoczonych.

Ekonomista podkreślił również, że początkowe oświadczenia sugerowały przeprowadzenie bardziej dogłębnej analizy; Miały one obejmować zagadnienia regulacji walutowych, opodatkowania i barier pozataryfowych. „Ostatecznie jednak postanowiono skupić się wyłącznie na bilansie handlowym” – powiedział. Wprowadzenie 20-procentowego cła na produkty unijne, zdaniem eksperta, niekoniecznie stanie się poważnym problemem dla polskiej gospodarki , ale możemy pośrednio odczuć spadek niemieckiego eksportu do USA. „Niemcy eksportują tam towary o wartości 161 miliardów euro rocznie. Ta decyzja może wpłynąć na poszczególne polskie firmy zajmujące się eksportem na rynek amerykański. Warto pamiętać, że do Stanów Zjednoczonych trafia nawet 20 procent całego eksportu UE” – tłumaczył Maitkowski.

Dodał, że nowe taryfy mogą doprowadzić do zmian w światowym handlu; Na przykład Europa mogłaby skorzystać na tańszych towarach z Chin , które nie byłyby już eksportowane do USA ze względu na wysokie cła.

Cła osiągnęły najwyższy poziom od 115 lat

Ekonomiści z ING zgadzają się, że cła Trumpa są wyższe, niż oczekiwano.

„Wczesne szacunki pokazują, że średnia ważona stawka celna w USA wzrosła z około 6-7% do 18-24%, podczas gdy oczekiwano 15-20% . Następne kroki pozostają w dużej mierze nieznane. Tak wysokie cła mogą być punktem wyjścia do dalszych negocjacji, w których Trump wzywa partnerów handlowych do obniżenia swoich ceł, usunięcia innych barier i inwestowania w Stanach Zjednoczonych. Ale drugim możliwym scenariuszem jest to, że wysokie cła pozostaną w mocy dłużej — ponieważ Trump musi pozyskać więcej dochodów , aby przekonać Republikanów do przedłużenia obniżek podatkowych, które wygasają pod koniec 2025 r., bez bolesnych cięć wydatków i gwałtownego wzrostu deficytu. W takim przypadku wysokie cła mogą pozostać na przykład do końca roku. Pozwoliłoby nam to zebrać niezbędne 600 miliardów dolarów dochodów budżetowych”, stwierdza komentarz.

Źródło

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *