„Nawet nie wiadomo, kto kogo napadł” – tymi słowami premier Węgier, Viktor Orban, odrzucając fakt rosyjskiej agresji, skrytykował wkład Unii Europejskiej we wsparcie dla Ukrainy. Dał również do zrozumienia, że powoli przestaje dostrzegać wartość w dalszym uczestnictwie we Wspólnocie.

Przywódcy krajów członkowskich UE podjęli decyzję o pomocy finansowej dla Ukrainy na kolejne dwa lata. Pożyczka ma być pokryta ze wspólnego długu gwarantowanego przez budżet unijny. Jednakże Republika Czeska, Węgry i Słowacja nie zgodziły się na udział w tym zobowiązaniu – zawiadomił przewodniczący Rady Europejskiej, Antonio Costa.
Szef rządu Węgier, Viktor Orban, umotywował swoją decyzję, argumentując, że Ukraina nie będzie w stanie uregulować pożyczki, co sprawi, że ciężar spłaty obarczy państwa członkowskie. „Zwycięzca bierze wszystko” – rzekł Orban. Dodał także, że poprzez ofiarowanie Kijowowi pomocy finansowej, UE „weszła na ścieżkę, gdzie Rosja musi ponieść klęskę”.
Kontrowersyjne oświadczenia Orbana
Węgierski premier podkreślił, że zachodni politycy „z pogodą ducha popijają kawę, rozważając, jak wspaniałomyślne i moralnie poprawne jest wspieranie małego kraju, który został zaatakowany — aczkolwiek wcale nie jest on taki mały i nie jest nawet oczywiste, kto na kogo napadł”. Te słowa wzbudziły gniew wśród wielu przywódców europejskich, którzy jednoznacznie potępiają rosyjską agresję na Ukrainę.
Podczas posiedzenia w Brukseli nie doszło jednak do konsensusu w sprawie wykorzystania zamrożonych rosyjskich środków na rzecz Ukrainy. Sprzeciw wyraziły między innymi Węgry oraz Belgia, gdzie ulokowana jest większość owych funduszy. Premier Belgii, Bart de Wever, zażądał od krajów członkowskich bezwarunkowych gwarancji zabezpieczenia tych aktywów.
Orban: bez prawa weta nie ma sensu pozostawać w UE
W trakcie piątkowego spotkania Viktor Orban z determinacją bronił prawa weta w Unii Europejskiej. „Prawo weta to ważny i przydatny instrument władzy, bez którego dalsze uczestnictwo w UE traci sens” – oznajmił, cytowany przez agencję MTI.
Według Orbana, pozbawienie państw narodowych tej możliwości w zasadniczych kwestiach doprowadziłoby do przeobrażenia Unii w „imperium”. Jak zaznaczył, stanowiłoby to niebezpieczeństwo nie tylko dla niezależności państw członkowskich, lecz również dla ich gospodarek. „Nigdy nie zauważyłem, abyśmy prosperowali jako fragment opresyjnego imperium” – skonkludował.
Dziękujemy, że przeczytałeś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Źródło
