Wodór i autonomia. Autobusy przyszłości w Targach Kielce   

Wodór i prąd, zeroemisyjność i ekologia, obniżanie kosztów produkcji i użytkowania, podwyższanie komfortu i bezpieczeństwa jazdy, wreszcie — autonomia. Podczas targów Transnesxpo w Targach Kielce wybrzmiały trendy w produkcji pojazdów dla komunikacji miejskiej.

90cf6e5dbaa167c6b66be5ac876a907f, Biznes Fakty
Targi Transportu Zbiorowego TRANSEXPO.

Tegoroczne Międzynarodowe Targi Transportu Zbiorowego TRANSEXPO okazały się absolutnym sukcesem. W ciągu trzech dni wydarzenie współorganizowane przez Izbę Gospodarczą Komunikacji Miejskiej odwiedziło niemal 5000 zwiedzających! Na ponad 8 tysiącach metrów kwadratowych powierzchni, nowości prezentowało 107 wystawców z 7 krajów. 54 pojazdy, premiery, konferencje, niezliczona liczba biznesowych spotkań i przede wszystkim nowe kierunki rozwoju transportu publicznego – tak po krótce można podsumować kieleckie wydarzenie.

Autobusy wodorowe i elektryczne są przyszłością transportu publicznego, zwłaszcza miejskiego – to fakt. Autobus wodorowy także jest napędzany prądem, z tą różnicą, że nie jest zasilany z ładowarki, tylko tankowany wodorem, by wytworzyć z niego energię elektryczną. Wyposażony jest w wodorowe ogniwo paliwowe. To urządzenie przekształca wodór w postaci gazowej w prąd, który zasila silnik elektryczny. Technologia autobusów wodorowych i bateryjnych ze sobą nie konkurują, one się uzupełniają.

Jeśli miasto dysponuje już infrastrukturą, wybierane są elektryczne. – Wodorowy zaś sprawdzi się tam, gdzie jest potrzeba pokonywania dużych dystansów na jednym tankowaniu. Przewaga tego rozwiązania wobec autobusów bateryjnych polega także na szybkości tankowania. W ciągu 10 – 20 minut mamy „pełny bak” paliwa, na którym autobus przejedzie nawet 600 km. Elektryk, by pokonać ten sam dystans, potrzebuje bardzo dużej baterii i ładowania, które trwa dłużej kilka godzin – zaznacza Mateusz Figaszewski, dyrektor ds. partnerstw instytucjonalnych i relacji zewnętrznych z Solaris Bus & Coach. Szybkość tankowania jest najważniejszą cechą pojazdów wodorowych, którą podkreślają także specjaliści z Arthur Bus i Neso Bus.

Jak podkreśla Damian Figura, główny konstruktor w Arthur Bus, łatwiej jest przejść z autobusów spalinowych na wodorowe niż elektryczne. Powodem jest przede wszystkim infrastruktura. – Zbudowanie jednej stacji wodorowej jest dużo łatwiejsze niż tworzenie sieci stacji ładowania. Stacja wodorowa zapewni tankowanie całego taboru, jeden autobus zostaje zatankowany w podobnym czasie jak spalinowy. W przypadku elektrycznych napędów wymagana jest sieć ładowarek, które przez kilka godzin będą ładować autobusy w jednym czasie. Trzeba liczyć się z tym, że jeśli transport miejski nie jest wyposażony w magazyny energii, to prąd będzie pochodził z sieci – wyjaśnia Damian Figura.

B2a5b3aa4d6f408f59178b49e8f6bcfa, Biznes Fakty
Targi Transportu Zbiorowego TRANSEXPO.

Zeroemisyjność priorytetem także w łańcuchu dostaw paliwa

O ile w miejscu korzystania obydwa rozwiązania są zeroemisyjne, to inaczej sprawa ma się z łańcuchem dostaw. W przypadku ładowania „elektryka” z sieci kwestia zeroemisyjności znika – prąd w naszym kraju pochodzi przede wszystkim z elektrowni węglowych. – Idealnie jest, jeśli do zasilania autobusu wodorowego wykorzystywany jest tzw. zielony wodór, czyli wytworzony z elektrolizera zasilanego energią odnawialną. Wówczas cały łańcuch dostaw jest ekologiczny – wyjaśnia Mateusz Figaszewski.

Koszty wodoru blokadą — nie na długo?

Jak podkreślają eksperci, dużą rolę przy podejmowaniu decyzji o wyborze napędu odgrywa cena. W tej chwili przejechanie 100 km „na wodorze” jest nawet sześciokrotnie droższe niż przy korzystaniu z prądu. – Widzimy, że są plany budowy stacji wodorowych w naszym kraju, jest popyt na wodór, więc można prognozować, że ceny będą spadać – mówi Damian Figura z Arthur Bus.

E7b02b4bbae341d944a9d00d78b229dd, Biznes Fakty
Targi Transportu Zbiorowego TRANSEXPO.

Możliwość korzystania z funduszy wsparcia nie tylko na zakup floty, ale i budowę infrastruktury tankowania sprzyja upowszechnianiu wodorowego rozwiązania. Grupa Polsat Plus, w skład której wchodzi Spółka Neso Bus, oprócz produkcji autobusów, rozwija sieć ogólnodostępnych stacji wodorowych w Polsce. – Jako pierwsi otworzyliśmy stację w Warszawie. W tej chwili mamy już trzy oddane do użytkowania stacje (Warszawa, Rybnik Gdańsk), a lada moment do dyspozycji klientów będą stacje w Lublinie, Gdyni i Wrocławiu. Oprócz tego Spółka jest w stanie zaproponować Spółkom Komunikacji Miejskich ofertę testową autobusu razem z paliwem. Dostarczamy autobus plus stację mobilną, aby nasi klienci mogli zapoznać się z tą technologią. Dodatkowo jesteśmy też w stanie sprzedawać autobus w formie wynajmu razem z paliwem, którego za chwilę również będziemy producentem. Reasumując, nasza Grupa obsługuje cały proces wodorowy, od produkcji poprzez dostawy, tankowanie czy użytkowanie pojazdów – wymienia Marek Wasil, dyrektor departamentu handlu w PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy.

6b772a82d3631a96c3bb999b97ad1bbc, Biznes Fakty
Targi Transportu Zbiorowego TRANSEXPO.

Innowacji końca nie widać

Udoskonalanie technologii wodorowej w autobusach cały czas trwa. – Są prowadzone prace nad efektywnością pracy ogniwa wodorowego. Dążymy do obniżenia kosztów przejechanego kilometra i minimalizacji strat w łańcuchu napędowym – mówi Damian Figura z Arthur Bus.

87473732d77185502186ae2b65a87e18, Biznes Fakty
Targi Transportu Zbiorowego TRANSEXPO.

Jaki będzie więc autobus przyszłości? Taki, który będziemy wybierać zamiast samochodu. Zeroemisyjny – to priorytet, ale i jeszcze bardziej przyjazny dla pasażerów i kierowców. Więc: coraz bardziej komfortowe siedzenie, przestrzenie dla pasażerów, w standardzie są już ładowarki usb lub indukcyjne. – Autobus to miejsce pracy dla kierowców, którzy spędzają za kierownicą wiele godzin, więc ich komfort też jest bardzo istotny. Kolejna kwestia to bezpieczeństwo. Najnowsze rozwiązania, które znamy z osobówek, w autobusach są bardziej rozbudowane. To m.in. radary czy lidary. Bardzo ważnym trendem jest autonomia. Częściowa autonomia już się dzieje, ale pełna nadal nie jest możliwa na dużą skalę. Nie ze względów technicznych. Technicznie dziś jest możliwe pełne wprowadzenie autonomii. Chodzi raczej o kwestię regulacji prawnych – podsumowuje Mateusz Figaszewski.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *