Koalicja Obywatelska prowadzi w badaniach opinii publicznej. Co dzieje się za nią? Jedno z ugrupowań z czołówki zanotowało znaczący regres. Interesująco jest także w pobliżu granicy wejścia do parlamentu.

Do wyborów parlamentarnych jeszcze dużo czasu, ale nieustannie trwa rywalizacja o pozyskanie wyborców. Komu aktualnie idzie najlepiej, a kto zostaje w tyle?
Dalszy ciąg artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Ekonomista: Polacy zapłacą wyższe daniny bez podwyższania progów. Oto przyczyna
Najbardziej popularne ugrupowania w Polsce. Kto na szczycie?
W najnowszym sondażu zrealizowanym przez pracownię Opinia24 dla „Faktów” TVN i TVN24 przebadano sympatie wyborcze Polaków. Rezultaty ukazują, że na szczycie zestawienia nadal utrzymuje się Koalicja Obywatelska, która uzyskała 32,8 proc. głosów, co oznacza wzrost o 1,1 pkt proc. w porównaniu z badaniem z początku grudnia.
Drugą lokatę zajęło Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 25,4 proc., co stanowi niewielką zwyżkę o 0,3 pkt proc. Czołową trójkę domyka Konfederacja, która uzyskała poparcie 10,7 proc. ankietowanych — jednak zarejestrowała spadek aż o 3,9 pkt proc.
Badania opinii publicznej. Co się dzieje poza podium?
Zaraz za czołową trójką znalazła się Konfederacja Korony Polskiej, formacja Grzegorza Brauna, która otrzymała 8,6 proc. głosów, odnotowując wzrost o 2,4 pkt proc.
Lewica, która w poprzednich badaniach cieszyła się większą popularnością, tym razem otrzymała 4,9 proc., co oznacza obniżenie o 1,7 pkt proc. Następne miejsca objęły partia Razem z rezultatem 3,5 proc. (-1,1 pkt proc.), Polskie Stronnictwo Ludowe z poparciem na poziomie 2,6 proc. (+1,4 pkt proc.) oraz Polska 2050, która uzyskała 2,1 proc., notując regres o 0,7 pkt proc.
Z sondażu Opinia24 dla „Faktów” TVN i TVN24 wynika, że 5,6 proc. ankietowanych nadal nie zdecydowało, na kogo by zagłosowało w wyborach. Wariant „inna partia” wybrało 1,3 proc. badanych, a 2,5 proc. pytanych nie udzieliło odpowiedzi.
Co uwidaczniają wyniki badań?
Rezultaty badań partyjnych w Polsce demonstrują znaczną chwiejność, reagując na aktualne wydarzenia polityczne, kryzysy ekonomiczne czy konflikty ideologiczne, co powoduje, że poparcie dla konkretnych ugrupowań może się wahać o kilka punktów procentowych nawet w krótkich przedziałach czasu.
Gdy do wyborów pozostaje dużo czasu, takie badania nie spełniają roli predykcji finalnego rezultatu, lecz służą głównie jako narzędzie do monitoringu nastrojów społecznych i oszacowania tendencji, pozwalając partiom modyfikować swoją taktykę i komunikację z wyborcami. Badania te posiadają sporą wartość jako wskaźnik dynamiki sceny politycznej, demonstrując, czy dany rząd traci aprobatę lub czy mniejsze partie mają możliwość na przekroczenie progu wyborczego w nowym układzie.
Należy jednak pamiętać o standardowym marginesie pomyłki statystycznej, wynoszącym na ogół około 3 pkt proc., który powoduje, że niewielkie różnice między badaniami mogą być tylko szumem statystycznym, a nie faktyczną zmianą poparcia.
Dziękujemy, że przeczytałeś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Źródło
