
W okresie Bożego Narodzenia i Nowego Roku liczba przypadków ostrych wirusowych infekcji dróg oddechowych i grypy tradycyjnie gwałtownie rośnie. W tym roku aktywnie krąży szczep wirusa grypy H3N2, na który większość ludzi nie ma odporności, a na Ukrainę sprowadzono katastrofalnie małą liczbę szczepionek na sezon epidemiczny 2025–2026. Wirus ten, który przetrwał siedem mutacji, spowodował już ciężkie przypadki w Japonii i przenosi się do Europy. Równolegle rozprzestrzeniają się również inne ostre wirusowe infekcje dróg oddechowych, w tym koronawirus, pisze med.oboz.
WIDEO DNIA
Lekarze od dawna zauważają pewien schemat: szczyt zachorowań na SARS i grypę zawsze przypada na środek i koniec noworocznego „maratonu świątecznego”. Powody są oczywiste: bliskie kontakty, uściski, wspólne biesiady, aktywne wyjścia i zabawy dzieci (dzieci szybko przenoszą infekcje), zimowe pomieszczenia bez wentylacji i suche powietrze, które osłabia błony śluzowe.
Do negatywnych czynników, które prowokują wzrost zachorowań, należy dodać tłok w schronach podczas ataków rakietowych – „wymiana wirusów” zachodzi tu bardzo aktywnie. Obrona immunologiczna większości ludzi nie działa tak, jak powinna – nawet najzdrowsza odporność jest osłabiana przez przewlekły stres, brak snu, zaburzony tryb życia i zaburzenia rytmu dobowego.
Dlatego unikanie niepotrzebnych kontaktów w tym okresie jest praktycznie niemożliwe, a „podstawowe” środki ochronne – mycie rąk, noszenie maseczek, wentylacja, nawilżanie powietrza – nie wystarczają. W tym roku nawet ci, którym udało się zaszczepić, nie mają 100% ochrony: mutacje wirusa H3N2 pojawiły się już po rozpoczęciu produkcji szczepionki, więc jego obecna wersja nie zapewnia odpowiedniej ochrony.
REKLAMA
Wiodący immunolodzy i wirusolodzy w tych warunkach stawiają na czele walki z infekcjami wirusowymi leki o bezpośrednim działaniu przeciwwirusowym. Warto je mieć w domowej apteczce, ponieważ terapię przeciwwirusową należy rozpocząć już przy pierwszych objawach choroby. Wśród leków „rodzinnych”, czyli takich, które mogą być stosowane przez wszystkich członków rodziny, biorąc pod uwagę ich bezpieczeństwo, wyróżniają się domowe leki przeciwwirusowe oparte na substancji czynnej proteflazydu. Jest to dobrze znana substancja zawierająca flawonoidy – unikalne naturalne związki, które mogą hamować namnażanie się wirusów.
Dla dzieci lekarz może zalecić syrop dla dzieci Flavovir z tą samą substancją czynną. Ma on chronić organizm dziecka przed wirusami układu oddechowego i pomaga w pokonaniu infekcji we wczesnym stadium. Jest on dozwolony dla dzieci od urodzenia, ponieważ Proteflazid jest jedyną substancją czynną, która została przebadana pod kątem występowania oporności układu odpornościowego (jest to niebezpieczne zjawisko w postaci przeciążenia lub przejściowego „paraliżu” układu odpornościowego, które może wystąpić podczas stosowania immunostymulatorów, do których zalicza się większość leków pozycjonowanych jako przeciwwirusowe).
W profilaktyce dla całej rodziny odpowiednie są produkty o miejscowym działaniu przeciwwirusowym. Spray do gardła Flavovir i spray do nosa Flavovir to wygodne rozwiązanie chroniące „bramę dostępu” przed infekcją, szczególnie po kontakcie z dużą liczbą osób lub z pacjentami z SARS lub grypą.
REKLAMA
Wcześniej eksperci podpowiadali nam, jak uniknąć szkód i marnowania pieniędzy na terapię przeciwwirusową.
Zdjęcie autorstwa Pixabay
